Zamknij

Rolnik szuka żony: Stanisław oskarża twórców o manipulacje. Wyjawił, jak naprawdę było z Olą

23.11.2021 11:36

Stanisław z "Rolnik szuka żony 8" zamieścił wspólne zdjęcie z kandydatkami i wyjaśnił, że wiele scen było zmontowanych w taki sposób, żeby ukazać go jako nudziarza i sztywniaka, który nie potrafi niczym zająć zaproszonych kobiet. 26-letni gospodarz twierdzi, że poza kamerami było zupełnie inaczej. 

Stanisław z "Rolnik szuka żony 8"
fot. materiały prasowe TVP

Stanisław z "Rolnik szuka żony 8" został ostro skrytykowany po ostatnim odcinku. Widzowie spodziewali się, że wybredny 26-latek najpewniej nie wybierze żadnej z dziewczyn, ponieważ od początku sprawiał wrażenie niezainteresowanego nawiązywaniem bliżach kontaktów z paniami. Randki od początku szły mu jak po grudzie, rozmowy się nie kleiły, nikt nie wychodził z inicjatywą. Staszek swoją biernością miał zanudzić kandydatkami do granic wytrzymałości, przez co poirytowana Ola chciała wyjechać do domu. Taki obraz Stanisława rysował się w randkowym show w ostatnich odcinkach. Rolnik odpiera krytykę i ujawnia, że w programie doszło do manipulacji. 

 Rolnik szuka żony 8: Stanisław obwinia produkcję show. Wyjaśnił scenę z Olą

Na instagramowym profilu Staszka pojawił się post ze zdjęciem, na którym rolnik pozuje z Olą, Roksaną i Teresą, oraz wpis wyjaśniający sytuację ukazaną w "Rolniku". Stanisław podkreślił, że wbrew temu, co było widać na ekranie, poza kamerami było całkiem wesoło.

Wbrew pozorom, wcale nie było nudno i sztywno. Jeśli nie wierzycie, to zapytajcie dziewczyn. Lepszej trójki nie mogłem wybrać i jestem tego pewien. Myślę, że mieliśmy okazję wystarczająco dobrze się poznać, aby wiedzieć, czy iść dalej, czy odpuścić. Brakło tego co w relacji najważniejsze, czyli czegoś z serca. Dorabianie ideologii i szukanie dziury w całym jest tu zbędne. Chociaż niektórych i tak to nie przekona... Cieszę się, że jest grupa inteligentnych widzów, którzy dostrzegają w tym wszystkim coś więcej. Czasem najlepszym wyborem jest brak wyboru. To tak w wielkim skrócie, bo więcej opowiem w swoim czasie. Historia pisze się dalej - wyznał Stanisław. 

Internautom jednak coś tu nie grało. W komentarzach padło pytanie o sytuację z Olą, która wyraźnie miała dość pobytu u Stanisława.

Dlaczego jedna z dziewczyn powiedziała na grillu, że ma tego dość j pojechałaby już do domu? Aż takiego nudnego montażu nie da się zrobić, bez przesady... Randki, jakie były? Sztywne jak rozmowa kwalifikacyjna - zagadnęła Staszka obserwatorka. 

Rolnik wyjaśnił, że irytacja Oli nie była związana z jego zachowaniem, lecz ogólną sytuacją na planie. 

Mówiła to w kontekście nagrywek i całej tej sytuacji. Nie mnie. Jak nie wierzysz, to jej zapytaj. To właśnie jest cała magia TV. Ola, reaguj, bo pani mi nie wierzy - wytłumaczył Stanisław i oznaczył profil kandydatki, ale ta nie odniosła się do sprawy. 

Stanisław na razie jako jedyny z uczestników głośno mówi o manipulacjach przy montażu. To może jednak nie spodobać się produkcji programu. Przypomnijmy, że uczestnicy są zobowiązani prawnie do zachowania dyskrecji, a za złamanie regulaminu grożą im wysokie kary. Za to byli uczestnicy "Rolnika" nie muszą już trzymać języka za zębami. Niedawno Małgosia Płaza surowo oceniła ósmy sezon produkcji i podobnie jak Stanisław zwróciła uwagę na przekłamany obraz uczestników show. 

Rolnik szuka żony: była uczestniczka miażdży 8. edycję. "Ośmieszano prawie wszystkich bohaterów"

loader
Rolnik szuka żony: 8 największych skandali, afer i dramatów. Pamiętacie te historie? [GALERIA]
8 Zobacz galerię
fot. Rolnik szuka żony TVP/screen