Zamknij

Nasz nowy dom: spłonął dom uczestniczki. Katarzyna Dowbor nie pomoże? "Nie przeżyjemy życia za nich"

10.12.2021 08:32

Pani Bogusława, uczestniczka "Nasz nowy dom" przeżyła dramat. Jej wyremontowany budynek strawił pożar. Ekipa programu nie może po raz kolejny pomóc potrzebującej kobiecie? Katarzyna Dowbor skomentowała sprawę.

Nasz nowy dom
fot. screen: YouTube

"Nasz nowy dom" zyskał ogromną sympatię widzów i był jednym z najpopularniejszych programów telewizyjnych. Założenie formatu jest proste - Katarzyna Dowbor z pomocą doświadczonej ekipy budowlanej i architektów w ciągu pięciu dni pomagają wyremontować dom osobom potrzebującym. Bohaterowie często mają za sobą ciężkie doświadczenia rodzinne, a ich historie poruszają, pokazując, jakim heroizmem trzeba wykazać się w codziennym życiu. Uczestnicy mieszkają w warunkach nie tylko trudnych, ale wręcz niebezpiecznych dla zdrowia i życia. Dzięki ekipie "Nasz nowy dom" ich życie zmienia się nie do poznania.

Niestety, kiedy znikają kamery, powraca prawdziwe życie i bohaterowie programu, choć w o wiele lepszej sytuacji mieszkaniowej, muszą radzić sobie sami. Niektórzy z nich ponownie zmagają się z życiowymi dramatami. Tak jest w przypadku pani Bogusławy, której wyremontowany dom został zniszczony przez pożar.

- Pani Bogusia obudziła się w środku nocy. Uratował ją pies, bo przyszedł do niej, zaczął szczekać i lizać po twarzy. Dzięki temu się obudziła. Rozejrzała się i zobaczyła płomienie. Zdążyły tylko chwycić kluczyki od auta i ubrania, i wybiegły z domu. Pół godziny później nic nie było. Strażacy szybko przyjechali na miejsce, natomiast niczego nie dało się uratować - relacjonowała reporterka Polsat News w programie "Raport".

Wiele osób zastanawiało się, czy ekipa "Nasz nowy dom" nie mogłaby odbudować domu pani Bogusławy. Sprawę skomentowała Katarzyna Dowbor.

Gwiazdy pokazują swoje niedoskonałości. Cellulit, pryszcze, rozstępy to już nie temat tabu [FOTO]
15 Zobacz galerię
fot. Instagram/Maja Bohosiewicz/Ola Żebrowska/Deynn

Nasz nowy dom: dom uczestniczki spłonął. Katarzyna Dowbor nie może pomóc?

W rozmowie z Wirtualną Polską Katarzyna Dowbor wyraziła współczucie dla pani Bogusławy. Przyznała jednak, że ekipa "Nasz nowy dom" nie może pomóc w remoncie domu, który nadaje się do rozbiórki.

- Nie wiemy jeszcze, jaka była przyczyna pożaru i cały czas czekamy na informacje. Po pierwsze szkoda pani Bogusławy, bo miała naprawdę trudny rok. Po drugie, szkoda mi moich chłopaków, którzy włożyli w ten remont wiele czasu i mnóstwo serca. Ich praca poszła z dymem. Przykro także z tego powodu (...) My niestety nie budujemy domów od nowa, a dom pani Bogusławy spłonął doszczętnie i podobno trzeba by zacząć od zera. Tego się w 5 dni niestety nie zrobi - poinformowała.

Dowbor podkreśliła jednak, że ekipa programu nie zapomina o rodzinach, kiedy tylko zgasną światła na planie.

- Zawsze powtarzamy, że to są "nasze rodziny". Nie przeżyjemy oczywiście życia za nich. Pomagamy, dajemy wędkę, ale ryby muszą łowić sami. Muszą sobie radzić, bo nie wyznaczymy pomocnika, który przy nich cały czas będzie. Ale w sytuacjach tragicznych, jak teraz w przypadku pani Bogusławy, staramy się pomagać, choć trzeba wiedzieć, jak dalece możemy pomóc. Są rodziny, które przy nas poczuły się mocniejsze i chcielibyśmy, żeby tak dalej było, więc nie zostawiamy ich - oceniła.

Miejmy nadzieję, że uda się pomóc także pani Bogusławie.