Zamknij

Nasz nowy dom: Katarzyna Dowbor popłakała się w programie. "Nigdy w życiu wcześniej"

22.02.2022 16:07

"Nasz nowy dom" to program, który nieustannie wzrusza widzów. Okazuje się, że także prowadzącej Katarzynie Dowbor zdarzyło się popłakać na planie, kiedy widziała, w jakich warunkach musieli żyć uczestnicy.

Katarzyna Dowbor
fot. screen: YouTube

"Nasz nowy dom" to jeden z niekwestionowanych hitów ramówki Polsatu. Stacja zaczęła emitować format w 2013 roku, a widzowie niezmiennie ze wzruszeniem obserwują efekty działań prowadzonych przez Katarzynę Dowbor i jej ekipę. Program, w którym odwiedzają osoby mieszkające w często tragicznych warunkach i w zaledwie kilka dni remontują budynki lub mieszkania, cieszy się niezmienną popularnością. Nic w tym dziwnego, metamorfozy pomieszczeń często zapierają dech w piersi, a produkcja wielokrotnie była chwalona za przedstawianie trudnej sytuacji wielu Polaków i prezentowania osób, które poświęciły życie innym. Niestety, zdarzały się także wstrząsające sytuacje, dom jednej z uczestniczek spłonął, nie wszyscy także doceniają starania Katarzyny Dowbor i jej fachowców.

Rozlicz PIT i przekaż jeden procent Fundacji Radia ZET

Choć zarówno prowadząca, jak i jej współpracownicy, to osoby doświadczone, to nie obyło się bez sytuacji trudnych. Katarzyna Dowbor w rozmowie z portalem Pomponik przyznała, że konsultowała się z osobami pracującymi w branży psychologicznej. Z kolei w wywiadzie dla Jastrząb Post prezenterka nie ukrywała, że niejednokrotnie płakała na planie ze wzruszenia. Co było powodem łez doświadczonej dziennikarki?

Zobacz także

Nasz nowy dom: Katarzyna Dowbor płakała na planie programu. Co się stało?

Katarzyna Dowbor nie miała zamiaru ukrywać, że zdarzało jej się uronić łzę, kiedy widziała, w jaki złych, często zagrażających życiu warunkach mieszkają uczestnicy programu.

- Zdarzało się, oczywiście. Zwłaszcza na początku naszego programu. Czyli 8 lat temu. Nigdy w życiu wcześniej nie stykałam się z tego typu problemami, z taką ogromną biedą, która niestety dotyczy takiej liczby osób. Nigdy nie sądziłam, że można żyć w tak tragicznych warunkach - poinformowała.

Gospodyni programu "Nasz nowy dom" obecnie ma traktować remonty bardziej zadaniowo, nie bez braku emocji, ale profesjonalnie.

- W tej chwili jestem już z tym wszystkim bardziej obyta i wiem, że nie ma co płakać, tylko trzeba się brać do roboty. To jest mój pomysł na to, aby się nie załamywać, nie przejmować tylko iść do przodu - podsumowała.

Przypomnijmy, że "Nasz nowy dom" przeżywa spore problemy. Dowbor poinformowała, że ekipa ma trudności przez panującą w Polsce drożyznę.