Zamknij

Marcin Miller z Boys zmienia branżę. Rzuca disco polo? "Jestem człowiekiem czynu"

18.03.2021 19:57

Marcin Miller, lider znanego wielbicielom disco polo zespołu Boys, przez pandemię zmieni zawód. Piosenkarz w związku z brakiem koncertów postanowił spróbować sił w nowej branży.

Marcin Miller
fot. MAREK KUDELSKI/AGENCJA SE/East News

Disco polo to gatunek, który w ostatnich latach zadziwił wielu krytyków. Popularna przed laty "muzyka chodnikowa" wydawała się znikać z głównego nurtu muzycznego w naszym kraju, stając zjawiskiem niszowym. Tymczasem jesteśmy obecnie świadkami renesansu disco, artyści tacy jak Zenek Martyniuk czy Magdalena Narożna pojawiają się na największych polskich festiwalach i dołączają do grona celebrytów. Jednym z najbardziej znanych zespołów jest grupa Boys, która wylansowała takie piosenki jak "Jesteś szalona" czy "Niech żyje wolność i swoboda". Jej liderem jest Marcin Miller, jeden z niekwestionowanych gwiazdorów disco polo.

Pandemia koronawirusa dotknęła branży rozrywkowej i artystycznej w destrukcyjny sposób, przez obostrzenia odwołano spektakle, ogromne festiwale i zaplanowane trasy koncertowe. Recesja nie ominęła disco polo, coraz więcej wykonawców narzeka na brak zajęć, a nawet zmieniają zajęcie.

ZOBACZ TAKŻE:  Gwiazdor disco polo zmienił pracę przez pandemię. "Od roku obsługuję klientów IKEI"

Także obrotny Marcin Miller nie kryje rozgoryczenia, ale nie ma zamiaru załamywać rąk. Na początku 2021 roku zapowiadał, że może zmienić branżę, teraz pojawiły się informacje dotyczące jego nowego biznesu. Nie ma on nic wspólnego z muzyką.

Rozlicz PIT i przekaż 1 procent Fundacji Radia ZET

Marcin Miller kończy z disco polo? Lider Boys otwiera nowy biznes

W rozmowie z "Faktem" Marcin Miller zdradził, że nie ma zamiaru czekać na powrót koncertów i bierze sprawy w swoje ręce. Gwiazdor disco polo postanowił na Warmii i Podlasiu otworzyć hurtownię jaj. Fachową pomocą mają służyć mu znajomi.

- Mam znajomych, którzy mają dwie największe fermy kur niosek w Polsce i dysponują dużym asortymentem jaj. Już zapowiedzieli, że bardzo mi pomogą i dadzą dobrą cenę. Więc skoro jest możliwość, to dlaczego mam z tego nie skorzystać? - czytamy.

Miller chce rozkręcić nowy biznes bardzo szybko i zapowiedział, że nie boi się pracy fizycznej, by osiągnąć sukces.

- Wiadomo, co się dzieje. To, co sobie zaplanujesz wczoraj, to nie wiesz, czy jutro będzie można zrobić. Ale już za miesiąc chcemy ruszyć, żeby od maja nam się jaja sprzedawały. (...) Będę doglądał, będę przyjeżdżał, może coś będzie trzeba pomóc pakować, to też pomogę. Ja jestem człowiek czynu, remont też robię - pochwalił się lider Boys.

Uważacie, że to dobry pomysł?

loader