Zamknij

Małgorzata Rozenek skomentowała aferę wokół Jerzego Stuhra. Wbiła szpilę TVP?

19.10.2022 10:56

W "Dzień Dobry TVN" poruszono temat Jerzego Stuhra, który prowadząc po alkoholu potrącił motocyklistę. Zdaniem Małgorzaty Rozenek-Majdan sprawy nie można łączyć z polityką, co niektórzy starają się robić. Nawiązała do materiału TVP?

Małgorzata Rozenek / Jerzy Stuhr
fot. Piotr Molecki/East News / MAREK LASYK/REPORTER

Nie cichnie sprawa Jerzego Stuhra, który potrącił 44-letniego motocyklistę. Aktor prowadził w stanie nietrzeźwości, badanie wykazało 0,7 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. W sieci pojawiły się oficjalne przeprosiny, jednak 75-latek musi mierzyć się z falą krytyki, a syn gwiazdora, Maciej Stuhr, padł wręcz ofiarą hejtu. Sprawę nagłośniły "Wiadomości" TVP, łącząc w dosyć pokrętny sposób postać Stuhra z Donaldem Tuskiem. Teraz komentarz pojawił się także w "Dzień Dobry TVN".

Jerzy Stuhr / Borys Szyc / Joanna Liszowska
11 Zobacz galerię
fot. TRICOLORS/East News / Artur Zawadzki/REPORTER / TRICOLORS/East News

Sprawa Jerzego Stuhra skomentowana w "Dzień Dobry TVN"

Sam Jerzy Stuhr nie ukrywa, że zachował się nieodpowiedzialnie i skandalicznie, jednak zdaniem prezenterów TVN sprawa została niepotrzebnie powiązana z polityką.

- Dla tych, dla których nie był tak wybitną osobą, to też była wstrząsająca informacja, tylko że dała im wiatr w żagle, bo to jest taka trochę wojna polsko-polska (...) Nie da się ukryć, nie możemy o tym nie powiedzieć, że ten wypadek jest jakimś kolejnym argumentem w tej dyskusji, też trochę o Polsce. Wiadomo, że Jerzy Stuhr bardzo często wypowiadał się w sprawach politycznych, teraz jego oponenci wykorzystują to jako argument przeciwko niemu - ocenił Mateusz Hładki. 

Głos zabrała także Małgorzata Rozenek-Majdan. Celebrytka nie próbowała bronić Stuhra i potępiła jego zachowanie. Podkreśliła jednak, że powinien ponieść konsekwencje swoich czynów, ale sprawa nie powinna być w żaden sposób łączona z polityką czy poglądami aktora.

- Ja w ogóle nie łączyłabym tego ze sprawami politycznymi. Nie powinniśmy postrzegać tak tego, niezależnie, kto to jest, jak się wypowiada, czy na temat obecnej władzy, czy opozycji, to nie ma znaczenia. Zasada jest prosta: piłeś, nie jedziesz. Incydent sam w sobie jest karygodny, na pewno wybitny aktor poniesie karę i konsekwencje, ale to jest koniec - podsumowała.

Krzysztof Skórzyński stwierdził z kolei, że sprawa jest trudna także dla wielbicieli Stuhra, który był dla nich nie tylko wspaniałym artystą, ale także moralnym autorytetem.

loader