Zamknij

Rozenek podbiła sieć wypowiedzią o komunikacji miejskiej. "Jej oderwanie od rzeczywistości poraża"

19.05.2021 14:04

Małgorzata Rozenek przejechała się ostatnio warszawską komunikacją miejską, ponieważ "chciała nauczyć się ekologicznych zachowań". Żona Majdana oniemiała z wrażenia, gdy zobaczyła, jak wyglądają dzisiejsze tramwaje. Zaskoczył ją m.in. widok nowoczesnych wyświetlaczy. Internauci zarzucają perfekcyjnej odrealnienie i nie szczędzą jej szyderczych komentarzy. 

Małgorzata Rozenek
fot. VIPHOTO/East News

Małgorzata Rozenek-Majdan jest jedną z najbardziej wpływowych gwiazd polskiego show-biznesu. Była "Perfekcyjna pani domu" od lat króluje na liście najlepiej zarabiających celebrytów, inkasując za "secret projekty" i posty sponsorowane horrendalne sumy. Jej kolejne programy przyciągają widzów jak magnes, dzięki czemu gwiazda może dyktować reklamodawcom najwyższe stawki. W dodatku o Rozenek upominają się inne braże - gwiazdę niedługo będzie można zobaczyć w filmie Patryka Vegi, w którym reżyser powierzył jej znaczącą i dość śmiałą rolę.

Jak donoszą tabloidy, niedawno Majdanowie zdecydowali się na budowę domu w jednej z podwarszawskich miejscowości. Miało ich do tego skłonić pojawienie się na świecie Henia i związana z tym potrzeba większej przestrzeni. Rodzinę naturalnie stać na to, by wynieść się z dala od stołecznego zgiełku. Zresztą Majdanowie traktują stolicę głównie jako miejsce pracy. Na co dzień nie korzystają z komunikacji miejskiej jak tysiące warszawiaków i rzadko można ich spotkać przecedzających się po centrum miasta. Nic dziwnego, że Małgorzata Rozenek przeżyła szok, gdy po wielu latach przesiadła się z luksusowego auta do tramwaju. Trip gwiazdy komunikacją miejską odbił się szerokim echem w mediach, a wszystko za sprawą zaskakującej wypowiedzi w jednym z wywiadów. 

Małgorzata Rozenek "odkryła" komunikację miejską 

Małgorzata Rozenek z entuzjazmem zrelacjonowała swoją przejażdżkę niskopodłogowym tramwajem. Wprawdzie podróż trwała tylko dwa przystanki, to jednak tyle wystarczyło, by gwiazda oniemiała z zachwytu. Elektroniczne kasowniki, zapowiedzi przystanków i nowoczesne wyświetlacze wprawiły Gosię w osłupienie i to do tego stopnia, że poczuła się jak starsza pani nieobeznana z dzisiejszym światem. 

- Pojechałam komunikacją miejską, bo chcę nauczyć się ekologicznych zachowań. Ja byłam zszokowana, jak dobrze wygląda komunikacja miejska! - powiedziała Pudelkowi. - Bo w czasach, kiedy ja nią jeździłam, czyli jakieś naście, a może dziesiąt lat temu, to było przeżycie ekstremalne. A teraz? Wow, jak tu jest fajnie! Najbardziej mnie zdziwiło, że są tu teraz wyświetlacze. Poczułam się taką starszą panią, która nie widziała takich rzeczy dawno. Odkrywam świat, teraz przede mną wyzwanie: metro - zapowiedziała.

Po publikacji w sieci zawrzało. Internauci nie kryją rozbawienia, ale też przykrej refleksji na temat współczesnych "elit" i ich wiedzy o życiu przeciętnego Polaka. 

Jak ci ludzie są odrealnieni, to aż włosy dęba stają. I później nie ma się co dziwić, że trzeba dać artystom, bo im jest mało - komentują użytkownicy Twittera.

Ale, że co? Nie łapię. Kobitka się podnieca jak 3-letnie dziecko, że się tramwajem przejechała? Ona tam coś ma pod kopułą czy hula tylko wiatr?

To właśnie pokazuje jak oderwani od rzeczywistości są celebryci i "gwiazdy" jak Rozenek czy Kinga Rusin siedząca na Malediwach.

Kwaśniewska już parę lat temu zrobiła "lekcję stylu" o poruszaniu się autobusem.

A pamiętacie, jak Komorowskiemu suflerka musiała kasować bilety w bramkach metra? Odklejeni.

Faktycznie jest za co karcić zamożne gwiazdy? 

loader