Zamknij

Małgorzata Ostrowska-Królikowska poruszająco o ostatnich chwilach męża. "Wiedział, że umiera"

30.06.2021 14:07

Małgorzata Ostrowska-Królikowska w poruszających słowach opowiedziała o ostatnich chwilach życia swojego męża. Paweł Królikowski zmarł w lutym 2020 roku. Aktor zdawał sobie sprawę z nadchodzącego końca.

Małgorzata Ostrowska-Królikowska
fot. VIPHOTO/East News

Małgorzata Ostrowska-Królikowska i Paweł Królikowski byli małżeństwem przez ponad 30 lat. Aktor "Rancza" i gwiazdor programu "Twoja twarz brzmi znajomo" zmarł w lutym 2020 roku, zostawiając w żałobie zrozpaczoną żonę oraz dzieci. Paweł Królikowski i jego bliscy poznali śmiertelną diagnozę kilka miesięcy wcześniej. Małgorzata Ostrowska-Królikowska przyznała jednak, że nie potrafiła przygotować się na śmierć ukochanego.

- Razem z dziećmi widziałam, jak Paweł odchodzi. Profesor Ząbek przygotował nas na to dużo wcześniej. Wytłumaczył mi, co to jest za nowotwór i ile czasu nam zostało. Ja mu wtedy powiedziałam: "Cuda się zdarzają, panie profesorze". Odpowiedział: "Ale ja nie jestem cudotwórcą, pani Małgorzato". Obiecał, że zrobi, co w jego mocy - powiedziała w rozmowie z "Vivą".

Zobacz także: Małgorzata Ostrowska-Królikowska jako maturzystka. Pokazała zdjęcie sprzed 40 lat [FOTO]

Małgorzata Ostrowska-Królikowska o ostatnich chwilach życia męża

Małgorzata Ostrowska-Królikowska w rozmowie z "Vivą" wspomniała ostatnie chwile życia męża. Opowiedziała między innymi o koncercie, który udało mu się zagrać tuż przed odejściem.

- Paweł był z nami siedem miesięcy dłużej. W Wadowicach mieliśmy we dwójkę poprowadzić papieski koncert. Paweł leżał już w szpitalu, przygotowywali go do operacji, czekała go rozmowa z psychologiem, więc ustaliliśmy, że pojedzie Antek. To był długi majowy weekend, profesor złapał mnie na korytarzu: „Niech sobie pojedzie na ten koncert. Dostanie leki, da radę”. Dobrze wiedział, że to może być ostatni występ Pawła. Na własną prośbę zabrałam Pawła do domu. Pojechaliśmy do Wadowic, Antek z nami. Wszystko fantastycznie się udało - powiedziała.

Paweł Królikowski przebywał w szpitalu przez kilka miesięcy. Wiedział, że umiera.

- Wiedział, ale to wypierał. Zawsze jak były problemy, dawaliśmy radę. Tym razem ja nie dałam rady. Nikt nie dał rady - dodała Ostrowska-Królikowska.

Małgorzata Ostrowska-Królikowska wciąż przechowuje wiele przedmiotów, które przypominają jej o mężu. Stara się dbać o sentymentalne rzeczy, które dawniej należały do Pawła.

- Miał swój ulubiony kubek. Teraz stoi na widoku, na półce obok jego ulubionego talerzyka. Wciąż mamy jego ekspres do kawy. Pilnuję, żeby zawsze był umyty, proszę dzieci, żeby go szanowały. Głupi ekspres do kawy nagle stał się wyjątkowy, bo był Pawła [...] Nawet kamizelka Pawła wciąż leży na oparciu krzesła. W szafie wiszą jego ubrania. Muszę zrobić remont domu, więc architektka pyta: "Może zamienimy to miejsce na kącik dla ciebie?". Nie ma takiej opcji. W tym gabinecie jest za dużo Pawła. Likwidując go, czułabym się tak, jakbym wyrzuciła Pawła z naszego życia. Nie wyobrażam sobie tego. Ale kilka jego rzeczy podarowałam bliskim. Ojcu Pawła oddałam jego płaszcz, nasze dzieci wzięły po tacie różne drobiazgi - wspomina w rozmowie z "Vivą".

Paweł Królikowski zmarł 27 lutego 2020 w Warszawie. Miał 58 lat.