Zamknij

Magdalena Stępień mocno o Jakubie Rzeźniczaku. „Jestem zastraszana przez ojca mojego dziecka”

08.05.2022 18:18

Magdalena Stępień od kilku tygodni przebywa w Izraelu, gdzie w tamtejszej klinice leczony jest jej synek, Oliwier. Maluch zmaga się z rzadkim nowotworem wątroby, który dał przerzuty do płuc. Modelka niedawno uruchomiła kolejną zbiórkę pieniędzy na operację dziecka, kontynuację leczenia onkologicznego oraz pobyt w Izraelu. Wydawałoby się, że wraz z ojcem chłopca, Jakubem Rzeźniczakiem, doszła do porozumienia. Najnowsze, emocjonalne Instastory jednak na to nie wskazuje.

Magdalena Stępień
fot. screen Instagram magdalena___stepien, VIPHOTO/East News

Magdalena Stępień jest zdeterminowana, aby mały Oliwier miał jak najlepszą opiekę lekarzy i jak największe szanse na wyleczenie. Wiele razy wypowiadała się w temacie finansów i zrzutek, w przeciwieństwie do Jakuba Rzeźniczaka. Piłkarz nie tak dawno wdał się nawet w małą dyskusję z pewną internautką, która wytknęła mu, że kiedy potrzebne są pieniądze na leczenie dziecka, ten nosi pasek za 3 tys. zł. Sportowiec odparł, że gadżet będzie jej, jeśli ta dorzuci się do zbiórki. Oliwy do ognia dodała najnowsza relacja modelki.

Zobacz także: Magdalena Stępień założyła kolejną zbiórkę na leczenie synka. „Wierzę, że Oliwier będzie żył”

Magdalena Stępień uderza w Jakuba Rzeźniczaka

- Moi drodzy, obecnie przebywamy w szpitalu. Właśnie zostajemy przyjęci na oddział na ostatnią chemię, która jest przewidziana na dzisiaj i jutro. Chciałam wam o czymś powiedzieć. O tym, że od wczoraj jestem zastraszana przez ojca mojego dziecka za to, że gdy ludzie do mnie piszą i pytają, dlaczego sama nie opłacę leczenia, to mówię im, że dostaję trzy tysiące złotych alimentów co miesiąc i z tego utrzymuję się tutaj w Izraelu, bo nie pracuję – mówiła Magdalena Stępień na Instastory.

Przyznała, że rodzina jej pomaga, ale „to jest kropla w morzu potrzeb”. Powiedziała, że gdy pytają o to, dlaczego Jakub Rzeźniczak nie dokłada się do zbiórki i się nie odzywa, odpowiada, że napisała do niego dwie wiadomości. Pytała w nich, na ile jest w stanie pomóc, ale według relacji Magdaleny Stępień w ogóle na nie nie odpowiedział.

- Za to jestem teraz szykanowana i zastraszana, że ostrzegał mnie, i że to koniec, więc domyślacie się... - opowiadała modelka.

Opowiedziała też o problemach, jakie ma mały Oliwier. Z racji guza nie chce jeść nic innego niż mleka, na karmienie butelką nie ma szans. Magdalena Stępień mówiła o stresie, którego doświadcza, a który szkodzi również dziecku. Przyznała, że ma już dosyć, dlatego postanowiła ujawnić, jak wygląda jej obecna sytuacja.

- Od tego momentu nie wypowiadam się na jego [Jakuba Rzeźniczaka – przyp. red.] temat, nie pytajcie mnie o jego stanowisko odnośnie zbiórki. Walczę o życie mojego syna ja, moja rodzina i wy, za co wam z całego serce dziękuję. Na tym się obecnie skupiam, Oliwier musi mieć silną matkę, która walczy, a nie się stresuje, więc wybaczcie mi te nerwy i emocje, ale po prostu nie jesteście sobie w stanie wyobrazić, co ja przechodzę – tłumaczyła Magdalena Stępień.

- Nie jestem sobie w stanie wyobrazić, jakim trzeba być człowiekiem, żeby jeszcze dokładać matce dziecka stres, a automatycznie dokładać to dziecku, bo dziecko wszystko czuje. Oliwiera rak nie jest genetyczny, Oliwiera rak sam się uaktywnił. Ostatni czas był dla mnie mega trudny, kłóciliśmy się dużo z Kubą, zanim rozpoczęłam zbiórkę, ale pewnie się domyślacie, ci co mieli chore na raka, wiedzą co matka czuje, przez co przechodzi – opowiadała. Przyznała również, że ma prawo do takich emocji.

Nie minęło zbyt wiele czasu, gdy Magdalena Stępień usunęła swoje emocjonalne nagrania. Zamiast kolejnych Instastories wydała oświadczenie.

- W głowie mi się nie mieści, jak można podważać cokolwiek, co dzieje się w tym momencie. Proszę Was z całego serca, dajcie nam przetrwać przez to. Jest naprawdę ciężko. Od tej pory nie będę wypowiadać się na temat związany z ojcem dziecka. […] Nie zadawajcie mi pytań o postawę ojca dziecka w sprawie zbiórki. O to, czy z alimentów nie mogę opłacić leczenia, bo nie mam zwyczajnie na to siły. Oliwier odczuwa każdy mój stres. Wy mi go ciągle dokładacie w wiadomościach, pytając mnie o takie rzeczy. To boli. […] Na każdą rzecz w leczeniu wystawiana jest faktura. […] Story usunęłam, bo dość już tej medialnej burzy, jak coś wstawiam. My swoje sprawy załatwiamy tam, gdzie się je załatwia. Myślę, że wielu z was już widzi, co jest grane i ja nie muszę tutaj nic od siebie dokładać. Oliwier potrzebuje teraz naprawdę dużo spokoju, a od kilku dni przeżywa mój stres i widzę w nim zmiany, a ja nie mogę sobie na to pozwolić – napisała.

Oświadczenie Stępień
fot. screen Instagram magdalena___stepien
Oświadczenie Stępień
fot. screen Instagram magdalena___stepien
Polskie gwiazdy
10 Zobacz galerię
fot. East NEWS