Obserwuj w Google News

Stalker Magdaleny Ogórek wychodzi na wolność. Gwiazda TVP jest przerażona? "Zabiję cię"

2 min. czytania
23.05.2022 12:03

Magdalena Ogórek otrzymywała groźby śmierci od Mariusza M., który został osadzony w areszcie. Jednak 44-latek w czerwcu 2022 roku ma wyjść na wolność. Czy gwiazda Telewizji Polskiej obawia się o swoje życie?

Magdalena Ogórek
fot. screen: Instagram / magdalena.ogorek

Magdalena Ogórek jest jedną z największych gwiazd Telewizji Polskiej i najbardziej kontrowersyjnych dziennikarek w kraju. Karierę rozpoczynała od działalności politycznej: pracowała między innymi w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji, była także szefową gabinetu i członkinią sztabu wyborczego Grzegorza Napieralskiego. W SLD zrobiła imponującą karierę, wystarczy przypomnieć, że została zatwierdzona przez partię jako kandydatka na urząd prezydenta RP w wyborach w 2015 roku. Nie osiągnęła jednak sukcesu, otrzymując zaledwie nieco ponad 2 procent ważnych głosów i zajmując 5. miejsce. Wtedy też zdecydowała się zakończyć współpracę z SLD.

Obecnie Ogórek realizuje się jako osobowość telewizyjna. W przeszłości występowała między innymi w serialach "Lokatorzy" i "Na dobre i na złe" oraz prowadziła "Atlas świata" na antenie TVN24 Biznes i Świat. Obecnie jest niekwestionowaną gwiazdą TVP - możemy oglądać ją między innymi w kontrowersyjnym programie "W tyle wizji", a wcześniej prowadziła także "W kontrze" z Jarosławem Jakimowiczem. Cięty język i zdaniem wielu osób nie zawsze błyskotliwe poczucie humoru konserwatywnej dziennikarki wzbudzają mieszane uczucia, jednak nie można jej odmówić popularności. Niestety, w 2021 roku Magdalena przekonała się, że rozgłos może przyciągać także ludzi niebezpiecznych.

Pasek TVP
10 Zobacz galerię
fot. TVP/Wiadomości/screen
Redakcja poleca

Magdalena Ogórek w niebezpieczeństwie? Stalker dziennikarki TVP ma opuścić areszt

W listopadzie 2021 roku Magdalena Ogórek zaczęła otrzymywać listy z pogróżkami. Stalker dziennikarki miał sugerować, że planuje zrobić jej krzywdę.

- Tych wiadomości, zdjęć była ogromna ilość. Pisał do mnie wiadomości, w których sens był następujący: nie mogę cię mieć, to nikt nie będzie cię miał. Zabiję cię - opowiadała w rozmowie z "Super Expressem".

Mariusz M. postanowił wcielić słowa w czyny podczas jednego ze spotkań autorskich Ogórek. Rzucił się w jej kierunku, na szczęście został w porę powstrzymany. W mieszkaniu mężczyzny miały znajdować się zdjęcia dziennikarki, ostatecznie sąd nakazał 44-latkowi meldowanie się na komisariacie dwa razy w tygodniu i zasądził zakaz zbliżania się do Magdaleny. Psychofan jednak nie przestrzegał wytycznych i ostatecznie trafił do aresztu.

- Cały czas dostawałam od niego wiadomości. Sąd przedłużył areszt o pół roku, gdyż stwierdził, że mężczyzna jest groźny (...). Mówię o tym, bo to jest mój apel. Nie bójcie się iść na policję. Gdyby ten mężczyzna miał przy sobie nóż, mogłoby dojść do nieszczęścia - stwierdziła Ogórek w rozmowie z "Super Expressem".

Problem w tym, że mężczyzna 27 czerwca 2022 roku ma wyjść na wolność. Nie ma żadnej pewności, że znów nie zacznie dręczyć dziennikarki TVP. Miejmy nadzieję, że niebezpieczne sytuacje już się nie powtórzą.