Zamknij

Laura Samojłowicz o przemocy. To dlatego odeszła z "M jak Miłość"? "Byłam przerażona"

Maciej Friedrich
06.10.2022 15:18

Laura Samojłowicz zyskała dużą popularność dzięki rolom w "M jak Miłość" i "Hotel 52". Czy zniknęła z show-biznesu z powodu przemocy i medialnego zaszczucia? W wywiadzie nie ukrywała, że była przerażona.

Laura Samojłowicz
fot. screen: Instagram @laurasamojlowicz

Laura Samojłowicz zyskała popularność jako aktorka serialowa, mogliśmy oglądać ją między innymi jako Maję Chojnacką w "M jak Miłość". W 2016 roku postanowiła odpocząć od popularności i wycofała się z krajowego show-biznesu. Powodem miała być fala hejtu, jak zalała ją po tym, jak oskarżyła reżysera "Hotel 52" o pracę pod wpływem alkoholu. W programie "Onet Rano" przyznała, że czuła się wręcz zaszczuta.

- Prasa, oni mnie zaszczuli. Było "kopiuj, wklej" od dziewczyny od PR-u, która myślała, że jest medialną gwiazdką, która myślała, że zniszczy komuś życie - poinformowała.

Laura, by zniknąć z medialnego świecznika, wyjechała z Polski. Po latach powróciła i otwarcie opowiada o swoich trudnych doświadczeniach.

Laura Samojłowicz ofiarą przemocy. Gwiazda "M jak Miłość" w szczerym wyznaniu

Samojłowicz nie ukrywa, że była ofiarą przemocy i bardzo długo bała się opowiadać o swojej trudnej sytuacji.

- Trzeba przeciwstawić się złu, przemocy fizycznej i psychicznej, każdej. Myślę, że przyszedł taki moment, w którym nie boję się mówić, choć nie jest to łatwe (…) Milczałam przez lata, bo nie było to powszechne, żeby ludzie się bronili: wziąć prawnika, zająć się moimi sprawami, dać konkretny wywiad. Ja byłam przerażona (...) Uważam, że przeżyłam najgorsze, chociaż nigdy nie mów nigdy. To może jest taki moment, by wyczyścić pole w swoim życiu, bo nie pójdę dalej - zdradziła w "Onet Rano".

Laurę ponownie możemy oglądać w popularnych polskich produkcjach. Od 2021 roku ponownie wciela się w Maję w "M jak Miłość", w latach 2020-2021 grała Weronikę Grot w "Gliniarzach". Życzymy sukcesów w życiu zawodowym i prywatnym.