Zamknij

Kurdej-Szatan przeprasza na Instagramie. "Szanuję ciężką pracę wszystkich służb mundurowych"

10.11.2021 08:07

Barbara Kurdej-Szatan za swoje słowa o straży granicznej straciła pracę w TVP i serialu "M jak miłość". Aktorka zdecydowała się wystosować na Instagramie przeprosiny, w których podkreśliła, że wulgarny język dotyczył konkretnej sytuacji przedstawionej na wideo. "Chciałabym podkreślić z całą mocą, że szanuję ciężką pracę wszystkich służb mundurowych i doceniam ich wysiłki, żeby zapewnić nam bezpieczeństwo" - napisała Kurdej-Szatan.

Barbara Kurdej-Szatan
fot. Viphoto/ East News

Barbara Kurdej-Szatan kilka dni temu bardzo ostro zareagowała na nagranie z granicy polsko-białoruskiej. Na wideo funkcjonariusze mieli szarpać kobietę i dzieci. Nie uszło to uwadze aktorki, która w swojej wypowiedzi używała wielu wulgaryzmów i mocnych słów. Jej słowa wywołały burzę do tego stopnia, że sytuację zdecydowała się skomentować sieć komórkowa Play, z którą współpracuje Kurdej-Szatan. Firma odcięła się od słów aktorki. Gwiazda została też bohaterką "Wiadomości TVP". W materiale podkreślono m.in. że jej wpisem zajmie się prokuratura.

Zobacz też: Barbara Kurdej-Szatan zwolniona z TVP. Mocne słowa Jacka Kurskiego

 Kurdej-Szatan przeprasza na Instagramie. "Szanuję ciężką pracę wszystkich służb mundurowych"

Wpis Kurdej-Szatan negatywnie odbił się na jej pracy. Prezes TVP Jacek Kurski podkreślił, że Barbara Kurdej-Szatan nie będzie już pracować w Telewizji Polskiej. Aktorka musi pożegnać się z rolą w "M jak miłość".

"Obrona polskiej granicy pokazuje jak cenna jest praca polskich służb i wojska. W Telewizji Polskiej nie może być miejsca dla osób, które szkalując i wyzywając obrońców naszych granic, same postawiły się poza wspólnotą aksjologiczną Polaków (...) B. Kurdej-Szatan nie będzie już więcej premierowo występować w TVP. Ze względu na wcześniej nagrany cykl, ostatni odcinek serialu z jej udziałem wyemitowany zostanie 6.12 br. "- zapowiedział Kurski.

Sama zainteresowana za pośrednictwem swojego Instagrama zdecydowała się przeprosić służby mundurowe.

"Szanowni Państwo, odnosząc się do nagłośnionej sprawy mojej emocjonalnej reakcji i ogromnego oburzenia w sprawie sytuacji na granicy z Białorusią, chciałabym jeszcze raz podkreślić, że moje słowa dotyczyły konkretnej sytuacji przedstawionej na nagraniu. W swojej wypowiedzi, za której wulgarne słownictwo przeprosiłam, odniosłam się krytycznie wyłącznie do tego, co zobaczyłam wówczas na filmiku opublikowanym w sieci. Chciałabym podkreślić z całą mocą, że szanuję ciężką pracę wszystkich służb mundurowych i doceniam ich wysiłki, żeby zapewnić nam bezpieczeństwo. Przepraszam przedstawicieli Straży Granicznej, których mogły urazić moje słowa wypowiedziane zbyt szybko i w emocjach" - wyjaśniła Kurdej-Szatan.

loader