Zamknij

Antoni Królikowski zwierzył się z osobistych problemów. "Byłem w strasznym dołku"

Maciej Friedrich
10.03.2022 14:05

Antoni Królikowski mierzy się z falą krytyki po tym, jak miał porzucić żonę i matkę swojego synka dla innej kobiety. W programie "Przez Atlantyk" aktor przyznał, że ma za sobą trudny okres.

Antoni Królikowski
fot. screen: Instagram / antek.krolikowski

Antoni Królikowski to jeden z najpopularniejszych obecnie aktorów, który popularność zawdzięcza współpracy z kontrowersyjnym Patrykiem Vegą. Reżyser uwierzył w talent syna nieodżałowanego Pawła Królikowskiego i powierzył mu role między innymi w "Polityce" i "Bad Boyu". Oczywiście to nie jedyne znaczące role Antka, na swoim koncie ma udział w "Czasie honoru", "Lejdis" czy "Przyjaciółki". Od 2021 roku możemy oglądać go w serialu "Mecenas Porada", jest także jedną z gwiazd nowego programu TVN "Przez Atlantyk". Jednak obecnie o wiele częściej niż o życiu zawodowym Królikowskiego mówi się o jego życiu osobistym. Aktor, który w 2021 roku poślubił Joannę Opozdę, 22 lutego 2022 został ojcem. Na świat przyszedł jego synek Vincent. Jak poinformował portal Pudelek, świeżo upieczona mama opuściła sama, a Antoni porzucił żonę dla innej kobiety.

Na Królikowskiego spadła fala krytyki, internauci zasypali go gradem negatywnych komentarzy, w którym oskarżają go o nieodpowiedzialność, niedojrzałość i zdradę. Gorzkie słowa pojawiły się nawet pod zdjęciami, na których 33-latek trzyma w ramionach synka. Sam zainteresowany w programie "Przez Atlantyk" opowiedział o trudnym okresie swojego życia. Pomóc miało mu odstawienie alkoholu i ułożenie sobie życia rodzinnego. W listopadzie 2021, kiedy nagrywano program, aktor czule żegnał się z żoną.

Gwiazdy, które pomagają Ukrainie
10 Zobacz galerię
fot. screen: Instagram / martamanowska / filip_chajzer/ margaret_official

Antoni Królikowski opowiedział o trudnym okresie życia. Wspomniał o alkoholu i życiu rodzinnym

W programie "Przez Atlantyk" Antoni Królikowski przyznał, że ciężko radził sobie ze śmiercią ojca i pandemią koronawirusa. Rok 2020 miał być dla niego wyjątkowo ciężki.

- Ten 2020 r. wpłynął okropnie na mnie. Wiele się wydarzyło, począwszy od śmierci ojca, na tym nieszczęsnym covidzie kończąc, chciałoby się powiedzieć. Ale to jeszcze nie jest koniec (...) Bo byłem w strasznym dołku po prostu, nie wiedząc, kim jestem, czego chcę w jakimś wynajętym wielkim domu pod Warszawą. Miałem jakiś taki bardzo trudny moment i na szczęście udało się jakoś z tego wyjść. Jest dobrze, jest dobrze. I bardzo bym nie chciał, żeby coś poszło nie tak - stwierdził i dodał, że "chciałby być lepszym człowiekiem".

Królikowski poinformował, że jego życie zaczęło układać się w momencie, w którym zrezygnował z alkoholu. To wtedy postanowił założyć rodzinę.

- Zaczęło mi się w ogóle życie układać, kiedy przestałem pić alkohol. Rzuciłem alkohol i tak: oświadczyłem się, wziąłem ślub, mam dziecko w drodze, rozumiesz? - tłumaczył w programie.

W kontekście doniesień o porzuceniu żony i informacji o tym, że Królikowski zwyzywał dziennikarza podczas konferencji prasowej, nie wydaje się, że wszystko poszło po myśli aktora. On sam w mediach społecznościowych wydaje się jednak radosny.