Zamknij

Antek Królikowski zmiażdżony w sieci. Organizuje walkę sobowtórów Zełenskiego i Putina. "Można niżej upaść?"

Maciej Friedrich
03.04.2022 14:51

Antoni Królikowski po raz kolejny kompromituje się w sieci. Tym razem postanowił pochwalić się walką sobowtórów Władimira Putina i Wołodymyra Zełenskiego w ramach federacji MMA, której został włodarzem. Część internautów uznała go za niepoczytalnego.

Antoni Królikowski
fot. screen: Instagram/ antek.krolikowski

Antoni Królikowski przez lata zyskiwał popularność jako aktor, występując w wielu produkcjach kinowych i telewizyjnych. Syn Pawła Królikowskiego występował między innymi w "39 i pół", "Czasie honoru", "Przyjaciółkach" czy "Diagnozie", ale największą popularność przyniosła mu współpraca z Patrykiem Vegą. U kontrowersyjnego reżysera zagrał między innymi w "Polityce" i Bad Boyu".  Od 2021 roku możemy oglądać go w serialu "Mecenas Porada", jednak najgłośniej mówi się o skandalach związanych z życiem prywatnym aktora. Jego małżeństwo z Joanną Opozdą miało okazać się fikcją po tym, jak portal Pudelek poinformował, że Antek zostawił żonę dla sąsiadki i nie odebrał jej nawet ze szpitala po narodzinach swojego syna. Miał też zwyzywać dziennikarza podczas konferencji prasowej, a jego znajomość z ochroniarzem niesławnego "oszusta z Tindera" wzbudziła niesmak wielu osób. Co więcej, Królikowski chwalił się dołączeniem do federacji "Royal Division", która ma być kolejną odsłoną walk celebrytów. Sposób, w jaki Antek postanowił promować swój projekt, spotkał się z zażenowaniem większości odbiorców.

Wojna w Ukrainie to wydarzenie przerażające, liczba ofiar i ogromne zniszczenia jeżą włos na głowie i przywołują skojarzenia z Drugą Wojną Światową. Tymczasem Królikowski uznał, że konflikt może być świetną reklamą dla gali MMA. Federacja zaprezentowała bowiem sobowtórów Władimira Putina i Wołodymyra Zełenskiego, którzy mają stoczyć ze sobą walkę.

- Zawsze chciałem uratować świat, choćby symbolicznie. 30 kwietnia w Opolu dojdzie do spotkania dwóch facetów, wyglądających jak Ci, którzy muszą ze sobą poważnie porozmawiać… Dochód z freak fightu zostanie przeznaczony na pomoc dla ofiar wojny na Ukrainie. Faworyt jest tylko jeden! - napisał aktor.

Pomysł Antka spotkał się z szybką reakcją internautów i wielu postaci show-biznesu. Zdaniem większości osób pomysł jest żenujący, nie licuje z powagą sytuacji wojennej i pokazuje, jak nisko miał upaść syn Pawła Królikowskiego.

Gwiazdy, które pomagają Ukrainie
10 Zobacz galerię
fot. screen: Instagram / martamanowska / filip_chajzer/ margaret_official

Antoni Królikowski zmiażdżony przez internautów. Walka sobowtórów Zełenskiego i Putina to żenada

Pomysł promowany przez Królikowskiego być może wiąże się ze zbiórką pieniędzy na ofiary wojny w Ukrainie, ale zdaniem większości odbiorców jest niesmaczny i nie na miejscu. W ostrych słowach wypowiedziało się wiele polskich gwiazd.

- Ciebie pop***doliło do końca idioto? Sz**am i rzy*am na ciebie - jednoznacznie skomentował piłkarz Kamil Glik.

-Obudziłam się i żałuję, że jednak jeszcze nie śnię. Antek! Miej litość  - apelowała Maffashion.

- Dobrze, że twój ojciec tego nie widzi. Skasuj to i przeproś matkę. 

- Można niżej upaść? - pisali internauci.

Jednoznacznie do kuriozalnego pomysłu odniósł się także prezydent Opola Arkadiusz Wiśniewski. To właśnie w Opolu miała odbyć się rzeczona gala.

- Szanowni Państwo. Nie ma mojej zgody na galę MMA, której elementem miałaby być walka pomiędzy sobowtórami prezydenta Zełenskiego i Putina. Opole, jak i cała Polska, pomaga Uchodźcom i walczącym Ukraińcom. Będziemy robić to dalej! Organizatorzy tej pseudo gali nie uprzedzali miasta o tak paskudnych pomysłach na "promocję" swojego wydarzenia. Dlatego zapewniam, że na pewno im na to nie pozwolimy. Wydałem już polecenie uniemożliwienia realizacji tego idiotycznego pomysłu - czytamy w oświadczeniu,

Pojawia się coraz więcej głosów, że Antoni Królikowski w ostatnim czasie nie jest sobą. W obliczu promowanych przez niego inicjatyw nie sposób się nie zgodzić.