Zamknij

Karolina Malinowska uderza w Tamarę Gonzalez Pereę. „Psychologia to nie czary”

03.08.2022 16:45

Karolina Malinowska, przyszła pani psycholog i żona Oliwiera Janiaka, poruszyła w mediach społecznościowych temat, który jest w mediach komentowany od kilku dni. Choć nazwisko nie pada, nietrudno zgadnąć, że chodzi o Tamarę Gonzalez Pereę.

Perea/Malinowska
fot. Instagram/@tamaragonzalezpera/screen/@karolinamalinowsa_official/screen

Za sprawą niedawnego odcinka „Sprawy dla reportera” na językach znalazła się Tamara Gonzalez Perea, znana wcześniej jako szafiarka i influencerka o pseudonimie Macademian Girl. Fani „Pytania na śniadanie” z pewnością pamiętają Tamarę także w roli współprowadzącej.

Jakiś czas temu influencerka zniknęła ze śniadaniówki, a teraz pojawiła się w programie Elżbiety Jaworowicz w roli „terapeutki leczenia dźwiękiem”. Odcinek ten wywołał olbrzymie kontrowersje i zmusił widzów do refleksji, że w TVP promowane są wątpliwe metody leczenia, niemające nic wspólnego z medycyną. Kiedy zaproszona do studia specjalistka mówiła o odnajdowaniu poprzednich wcieleń u jej pacjentów, obecni na sali przedstawiciele świata medycznego przecierali oczy ze zdumienia. Nic dziwnego, że nawet kilka dni po programie komentarze nie ustają.

Zobacz także: Korwin-Piotrowska pokazała zdjęcie z godziny „W” w Warszawie. Wyśmiewa polski patriotyzm

Karolina Malinowska uderza w Tamarę Gonzalez Pereę. „Psychologia to nie czary”

Po emisji „Sprawy” widzowie z zainteresowaniem zaczęli przyglądać się obecnej działalności, uprawianej przez Gonzalez Perę. Influencerka się przebranżowiła: została certyfikowaną terapeutką „ustawień systemowych”, terapeutką leczenia dźwiękiem oraz tzw. soul couchem. Prowadzi warsztaty dla kobiet, a także sklep internetowy, w którym kupić można uzdrawiające czaszki za 850 złotych, przedziwne instrumenty, kryształy, odzież, biżuterię i inne akcesoria – ponoć ręcznie wytwarzane.

W sieci zaroiło się od komentarzy ze spostrzeżeniami, że niemal identyczne przedmioty kupić można w jednym z chińskich internetowych serwisów sprzedażowych za ułamek ceny. Na niektóre z produktów, zamawianych w sklepie Macademian Girl trzeba czekać wiele dni. Komentujący podsumowują, że zupełnie tak, jak w przypadku produktów, które zamówione w sieci długie tygodnie płyną do nas kontenerowcami z Chin.

Krytyka spadła na Tamarę także za „zabawę” ludzką psychiką i próbę leczenia chorób muzyką, tańcem i magicznymi przedmiotami. Ten szamanizm stawiany jest przez komentujących na równi z praktykami słynnego Jerzego Zięby – „dyplomowanego hipnoterapeuty”, a prywatnie inżyniera górnictwa. Działalność Zięby od dawna spotyka się z krytyką ze strony środowisk medycznych. Nic dziwnego, że także „medycyna” w wydaniu Macademian Girl musiała wywołać komentarze.

W sieci głos zabrała m.in. Karolina Malinowska. Modelka i żona Oliwiera Janiaka od kilku lat studiuje psychologię i chce uprawiać ten zawód w przyszłości. Na swoim Instagramie Malinowska zamieściła pełen oburzenia wpis, w którym odnosi się do praktyk Macademian Girl. Oczywiście pseudonim uzdrowicielki nie pada, ale wiadomo wprost, że o tym mowa.

Jak zauważa, ten, kto zajmuje się duchowością naprawdę, nie wykorzystuje słabości i lęków ludzi, którzy do niego przychodzą.

Ktoś, kto prawdziwie zajmuje się duchowością nie będzie próbował czerpać korzyści z cudzych strachów, słabości i niemocy. Nie będzie dawał fałszywej nadziei. Duchowość to nie psychologia, choć może być w niej ważna. Psychologia to nie czary. To trudne studia, poparta empirycznie wiedza. To własna terapia. To superwizje. To dziesiątki egzaminów. To setki a może i tysiące ludzkich spraw. Ludzkich żyć. To odpowiedzialność. To etyka zawodowa. To rzetelne i trafne testy psychologiczne pomagające w diagnozie. To wreszcie sama diagnoza mówiąca o tym, jak powinna a jak nie powinna wyglądać pomoc – pisze Malinowska i w dalszej części apeluje, by praktyk, o których mówi się ostatnio w mediach, nie puszczać płazem.

Nie przymykajcie oczu na takie praktyki, o jakich mówi się w internecie od kilku dni. Zainteresujcie się nauką. Kiedy pytam ludzi, w jakim nurcie pracuje ich psycholog i czy jest terapeutą, zazwyczaj nie znają odpowiedzi a powierzają mu swoją głowę Pytajcie. Czytajcie i błagam szukajcie PROFESJONALNEJ pomocy – podsumowała.

Jej słowa wzbudziły wiele pozytywnych komentarzy.

Przeraża mnie, jak wielu „influencerów” stało się teraz „duchowymi trenerami”. Robią spotkania, kręgi mocy, ceremonie. Naciągają tych swoich zapatrzonych obserwatorów, którzy im wierzą, a nie mają do tego ani wykształcenia, ani przygotowania zawodowego, ani doświadczenia. Mają własną wizję, własne przeżycia i może jakieś kursy. I już czują, że mogą się tą „wiedzą” dzielić. O tym, co kupują na Alliexpress i sprzedają za grube pieniądze już nawet nie wspomnę – oceniła jedna z internautek.