Zamknij

Karolina Korwin-Piotrowska ujawnia szokujące sceny na planie "Top Model". "Próbowano mnie pobić"

Anna Skalik
16.03.2022 12:28

Karolina Korwin-Piotrowska w rozmowie z Magdą Mołek ujawnia szokujące sceny na planie "Top Model". Przyznała, że drugi sezon programu był dla niej prawdziwym horrorem. Nie wycofała się jednak, bo groziły jej kary finansowe.

Karolina Korwin-Piotrowska
fot. YouTube/Magda Mołek/screen

Karolina Korwin-Piotrowska to dziennikarka znana z wielu programów telewizyjnych, autorka książek, a także osoba często określana mianem "naczelnej komentatorki polskiego show biznesu". Na miano to zapracowała m.in. jako prowadząca "Magiel towarzyski", gdzie "maglowała" celebrycki światek. Mogliśmy ją oglądać także w programie "Top Model", gdzie występowała w roli jurorki w dwóch pierwszych sezonach. W pewnym momencie dziennikarka postanowiła wycofać się z show-biznesowego życia i skupić na innych aktywnościach.

Korwin-Piotrowska jest bardzo aktywna w mediach społecznościowych, gdzie komentuje różne wydarzenia polityczne, społeczne czy towarzyskie. Często nie szczędzi słów krytyki w stronę różnych znanych osób czy ich wypowiedzi. Niedawno dziennikarka zwróciła uwagę na problem mobbingu, któremu poświęciła swoją nową książkę, zatytułowaną "Wszyscy wiedzieli". Znalazły się w niej wywiady ze znanymi polskimi gwiazdami, jak Joanna Koroniewska czy Weronika Rosati, które o patologii tej wypowiadały się już wcześniej. Warto dodać, że głos w tej sprawie zabrała także Dorota Zawadzka, czyli Superniania, która o mobbing oskarżyła autorkę książki, zarzucając jej hipokryzję.

Zobacz także: Piotr Adamczyk straci pracę przez Putina? Serial z jego udziałem powstaje na rosyjskiej licencji

Karolina Korwin-Piotrowska o szokujących wydarzeniach na planie "Top Model"

W najnowszej rozmowie z Magdą Mołek w jej internetowym programie "W moim stylu" Karolina Korwin-Piotrowska wróciła do czasów, kiedy zasiadała w jury "Top Model". Ujawniła, że na planie programu miała usłyszeć wiele przykrych słów, których nie powiedział jej nikt wcześniej. Dodała także, że raz ktoś miał nawet próbować ją pobić. Atmosfera na planie show była tak nieciekawa, że dziennikarka rozważała odejście. Niestety, z powodu kar umownych się na to nie zdecydowała.

Raz próbowano mnie pobić. Osoba decyzyjna. Za to, że ja po prostu powiedziałam dowcip. Próbowałam coś obśmiać, bo ja jestem taką osobą, która, jak są sytuacje graniczne, takie trudne, to bardzo często próbuje to wziąć w jakiś cudzysłów, żeby rozluźnić atmosferę i ten ktoś chyba nie zrozumiał dowcipu, ale potem się zreflektował. Kiedy potem rozmawiałam z osobą, która ze mną była w tym pokoju, bo to było w pokoju redakcyjnym, mówię: "Słuchaj, czy ty widzisz, co on zrobił?" Ona mówi: "On tak ma". A ja: "Czyli rzuca się na ludzi, tak?" - opowiedziała Korwin-Piotrowska i wyjaśniła, że była już bliska rezygnacji z programu.

Różnie bywało. Taka dokładnie sytuacja, żeby ktoś mnie wyzywał czy coś w tym stylu, więcej się nie zdarzyła, choć na planie "Top Model" było ostro, muszę przyznać. Drugi sezon był dla mnie horrorem. Usłyszałam tam pod swoim adresem słowa, których nigdy nikt pod moim adresem ani wcześniej, ani później nie wypowiedział. Wszyscy udawali oczywiście, że się nic nie stało. Ja zadzwoniłam wtedy do prawniczki, która mi powiedziała: "Jeżeli masz wolne 40 tysięcy kary, to możesz zostawić ten program, ale chyba nie masz", więc musiałam wytrwać - wyznała.

Galeria
9 Zobacz galerię
fot. EAST NEWS