Zamknij

Karolina Korwin-Piotrowska namawiana na operację plastyczną. Ostra reakcja. "W d*pę to sobie wsadźcie"

Anna Skalik
21.04.2022 08:42

Karolina Korwin-Piotrowska skomentowała wypowiedź aktorki Jennifer Grey, która zagrała główną rolę w "Dirty Dancing". Gwiazda kultowego filmu przyznała, że żałuje operacji nosa, która pozbawiła ją tożsamości. Dla dziennikarki stała się to dobra okazja, by dobitnie odpowiedzieć "koleżankom", które namawiają ja na zabiegi plastyczne.

Karolina Korwin-Piotrowska
fot. Instagram/Karolina Korwin-Piotrowska

Karolina Korwin-Piotrowska w jednym z niedawnych wpisów w mediach społecznościowych zareagowała na wypowiedź aktorki "Dirty Dancing". Jennifer Grey z żalem stwierdziła, że operacja nosa, której się poddała, była niepotrzebna. W wypowiedzi, przytoczonej także na łamach naszego serwisu (w artykule Jennifer Grey była gwiazdą "Dirty Dancing". Jedna operacja przekreśliła jej karierę. "Stałam się niewidzialna"), gwiazda przyznała, że "w ciągu jednej nocy straciła tożsamość i karierę". Dodała, że do operacji namawiała ją matka, twierdząc, że jeśli aktorka "poprawi" swoją urodę, to będzie dostawała więcej propozycji filmowych. Tak niestety się nie stało.

Korwin-Piotrowska, która przeczytała smutną wypowiedź Grey w serwisie Pudelek, odniosła się tych słów w swoich social mediach.

Zobacz także: Małgorzata Kożuchowska zrobiła to swoim psom. "Nie wyglądają na szczęśliwe"

Karolina Korwin-Piotrowska odpowiada koleżankom, które namawiają ją na operacje plastyczne

Jak zauważyła dziennikarka, historia Grey nie jest zwyczajnym "newsem". Korwin-Piotrowska widzi tu opowieść o tym, jak kończy się brak akceptacji siebie i uleganie presji innych. Zdaniem komentatorki, Jennifer Grey przez złą decyzję straciła swoją oryginalną urodę, stała się jednym z "klonów" i "zlała się z tłem".

To opowieść o tym, czym często kończy się niezgoda na samą siebie i uleganie „dobrym radom”. To była oryginalna, jedna na miliard i świetna dziewczyna. W jednej chwili zlała się z tłem podobnych do siebie jak klony kobiet o równych, idealnych nosach - zauważyła Korwin-Piotrowska.

Przy okazji dziennikarka zwróciła się do swoich "koleżanek", które namawiały ją na różne upiększające zabiegi. Karolina Korwin-Piotrowska nie jest nimi zainteresowana i dobitnie odpowiada: "W d*pę to sobie wsadźcie".

Pozdrawiam „koleżanki”, które dzwoniąc do mnie po długim niesłyszeniu się, zapraszają mnie na operację opadających powiek. W d*pę to sobie wsadźcie. Dokładnie tam. Takie słowa są jak rak - podsumowała.

W komentarzach pojawiły się zarówno wyrazy aprobaty dla takiego podejścia, jak i niezgody. Internautki zwracają uwagę, że niekiedy pewne detale naszego wyglądu sprawiają, że jesteśmy tym, kim jesteśmy. Inni komentujący przekonują z kolei, że nie ma jednego podejścia, a wiele osób, które podejmują decyzje o korekcie urody, jest z tego zadowolonych.

loader