Zamknij

Jerzy Połomski naprawdę jest w tak ciężkim stanie? Menedżerka gwiazdora przerwała milczenie

17.02.2022 12:08

Jerzy Połomski przez długi czas przebywał w Domu Artystów Weteranów w Skolimowie, gdzie ma zapewnioną świetną opiekę. Niedawno jednak pojawiły się plotki o jego tragicznym stanie zdrowia. Menedżerka gwiazdora przerwała milczenie.

Jerzy Połomski
fot. TRICOLORS/East News

Jerzy Połomski jest jednym z najpopularniejszych polskich piosenkarzy minionych lat. Karierę zaczynał pod koniec lat 50. ubiegłego wieku i przez dekady stworzył mnóstwo przebojów, które do tej pory śpiewają jego fani. "Bo z dziewczynami" czy "Cała sala śpiewa z nami" to niezapomniane utwory, które przyniosły mu olbrzymi rozgłos. Artysta bardzo długo pozostawał aktywny zawodowo, jednak kilka lat temu z powodów zdrowotnych 86-letni wówczas piosenkarz zdecydował zawiesić karierę, a wkrótce przeniósł się do domu w Skolimowie. Ponieważ nie założył rodziny, był świadom, że samemu będzie mu trudno sobie poradzić, zwłaszcza że kondycja się pogarszała.

Zobacz także: Jacek Kurski miał wypadek. Prezes TVP wymagał pomocy lekarzy. „Wyglądało to groźnie”

Niedawno w mediach pojawiły się informacje o tym, że stan Połomskiego znacznie się pogorszył, a gwiazdor wymaga już niemal nieustannej opieki, bo przestał poznawać ludzi. Z doniesień wynikało także, że piosenkarz nie chce dłużej przebywać w Skolimowie, bo czuje się tam źle i tęskni za swoim mieszkaniem i pamiątkami. Dotąd menedżerka piosenkarza, której przepisał on cały swój majątek w zamian za dożywotnią pomoc, nie komentowała sprawy. Wreszcie zabrała głos.

Jerzy Połomski nie poznaje ludzi? "To wierutne kłamstwo"

Menedżerka Jerzego Połomskiego w rozmowie z Plejadą przyznała, że prawdą jest, że Połomski wymaga opieki i że samotne mieszkanie w domu zdecydowanie byłoby już dla niego niebezpieczne. Violetta Lewandowska dodała, że w Skolimowie gwiazdor ma zapewnioną całodobową opiekę, której bardzo potrzebuje. Jednocześnie podkreśliła, że nieprawdą jest, że nie chce tam być i najchętniej wróciłby do mieszkania na Mokotowie. Menedżerka poinformowała też, że jest wprost przeciwnie - po tym, jak artysta zamieszkał w Skolimowie, jego stan się poprawił i bardzo dobrze się w placówce czuje.

Po przybyciu do Domu Artysty w Skolimowie jego stan się troszkę poprawił. Bardzo tam o niego dbają. Ma opiekę lekarską, pielęgniarską, jest pani psychoterapeutka. Ma znakomite jedzenie, ma bardzo ładny pokój i czuje się tam po prostu bardzo dobrze. Nie jest prawdą, że cierpi, że chce wrócić do domu. Wręcz przeciwnie. On nie chce wracać do domu. Świetnie się tam czuje - powiedziała Lewandowska

Ma kłopoty z pamięcią. Niestety konieczna jest opieka lekarska i pielęgniarska całodobowa. Właśnie dlatego jest w Skolimowie. On sobie sam wybrał Dom Artysty. On tam chciał być. Ludzie widzą go jako osobę 30-letnią, a on ma prawie 90 lat. To jest po prostu starszy człowiek, który potrzebuje spokoju, ciszy. Występował ponad 60 lat na scenie. Teraz jest w najlepszych rękach - dodała.

Menedżerka Jerzego Połomskiego odniosła się także do zarzutów, jakie pojawiają się w stosunku do niej. Kobieta przez niektórych oskarżana jest o to, że na siłę Połomskiego oddała do ośrodka, żeby żyć za jego majątek i w jego mieszkaniu.

Stawiano mi zarzuty, że ja go na siłę oddałam, że zabrałam majątek z mieszkania i ja w tym mieszkaniu żyję - tłumaczy. To wszystko jest wierutne kłamstwo - dobitnie podsumowuje.