Zamknij

Izabela Trojanowska wspomina Agnieszkę Kotulankę. „Agnieszce nie dało się pomóc”

21.02.2022 20:40

Agnieszka Kotulanka odeszła 20 lutego 2018 roku w wieku 61 lat. Aktorka znana przede wszystkim z roli Krystyny Lubicz w serialu „Klan” zmarła przez wylew krwi do mózgu. Przed śmiercią zmagała się z problemami z alkoholem. W pewnym momencie wydawało się, że staje na nogi i wraca do normalnego życia. Niestety, doszło do najgorszego. Izabela Trojanowska wspomina, że aktorce nie dało się pomóc.

Izabela Trojanowska Agnieszka Kotulanka
fot. VIPHOTO/East News, TRICOLORS/East News

Agnieszka Kotulanka miała nie odbierać telefonów od przyjaciół z planu oraz miała odrzucać wszelkie formy kontaktu. Chociaż miała zapewnioną otwartą furtkę na powrót do „Klanu”, nie skorzystała z niej. Izabela Trojanowska wspomina zmarłą aktorkę w czwartą rocznicę śmierci.

Zobacz także: Serialowe małżeństwo z Klanu. Stockinger wspomina Kotulankę

Agnieszka Kotulanka zmarła nagle. Izabela Trojanowska wspomina gwiazdę „Klanu”

Izabela Trojanowska wcielała się w „Klanie” w rolę Moniki Ross-Nawrot. Nigdy nie ukrywała, jak bardzo martwi się o Agnieszkę Kotulankę. Podejmowała próby kontaktu i do końca miała nadzieję, że wróci na plan.

- To bardzo smutna historia. Ale Agnieszce nie dało się pomóc. To była jej decyzja, odrzuciła wszystkich. Dziś jej nie ma, ale zawsze mogę obejrzeć "Klan" sprzed lat i ją wspominać. To taka pamiątka po niej – wspomina w rozmowie z „Faktem” Izabela Trojanowska.

Jednocześnie aktorka przyznaje, że Agnieszka Kotulanka nie chciała wracać na plan zdjęciowy. Chociaż miała możliwość ponownego pojawienia się w serialu, nie skorzystała z tej opcji. Ostatecznie trzeba było uśmiercić serialową Krystynę Lubicz.

- Nie chciała wracać do pracy. Scenarzyści nie mieli więc wyjścia i uśmiercili Krystynę Lubicz, bo trudno było przez ponad rok przeciągać jej pobyt za granicą. To była zbyt ważna postać, by wyparowała, a oddanie roli innej aktorce nie wchodziło w grę. A gdy wydawało się, że wychodzi na prostą, odeszła i to nie przez chorobę alkoholową, a niespodziewany wylew – komentuje Izabela Trojanowska.

Kilka lat przed śmiercią Agnieszki Kotulanki próbowano się z nią kontaktować. Wydawało się, że chce się odciąć od znajomych, którzy martwili się o nią i próbowali oferować pomoc. Izabela Trojanowska podczas jednego z wywiadów zaapelowała do aktorki.

- Od czasu do czasu dzwonimy do niej. Ja osobiście też, tylko ona nie odbiera telefonów. Ona chyba sobie nie życzy z nami kontaktu. Ale jeżeli Agnieszko nas słuchasz, odbieraj. Ja wierzę w ciebie. […] Każdy sobie musi pomóc. Agnieszka jest bardzo silna. Ma taki moment, tak chce. Przeczekajmy. Może stanie się jakiś cud i wróci do „Klanu” – mówiła Izabela Trojanowska w jednym z wywiadów z 2015 roku.

RadioZET.pl/Fakt.pl

Gwiazdy, które odeszły. Te znane osoby zmarły w 2021 roku [GALERIA]
20 Zobacz galerię
fot. Bartosz KRUPA/East News/ MW/East News