Zamknij

Gwiazda TVN oburzona warsztatami w szkole córki. Dziewczynki zwolniono z lekcji, by uczyły się makijażu

Anna Skalik
02.03.2022 15:54

Daria Ładocha podzieliła się w sieci swoim oburzeniem na władze szkoły, w której uczy się jej córka. Nastolatki zwolniono z lekcji, by wzięły udział w szkoleniu z makijażu i dobierania kosmetyków.

Daria Ładocha
fot. Instagram/Daria Ładocha/screen

Daria Ładocha to popularna blogerka kulinarna, związana ze stacją TVN, gdzie prowadziła m.in. kącik kuchenny w programie śniadaniowym oraz brała udział i zwyciężyła w drugiej edycji programu "Agent - Gwiazdy". Wydała też kilka książek kulinarnych, cieszących się dużym zainteresowaniem. Widzowie mieli okazję poznać ją także w roli prowadzącej "Amerykę Express", gdzie zastąpiła Agnieszkę Woźniak-Starak. W życiu prywatnym Ładocha jest szczęśliwą mamą dwóch córek: Laury i Matyldy, którymi chętnie chwali się w mediach społecznościowych.

W swoim najnowszym materiale na Instagramie Ładocha nie kryła oburzenia tym, czego uczy się w szkole jej starsza córka.

Zobacz także: Anna Mucha zachwala Trzaskowskiego. Warszawa przejmie budynek zajmowany przez Rosję

Daria Ładocha oburzona szkolnymi zajęciami nastoletniej córki

Daria Ładocha, którą na Instagramie obserwuje ponad 160 tysięcy osób, poskarżyła się niedawno swoim obserwatorom zajęciami, na jakie zgodziła się dyrekcja szkoły, do której uczęszcza jej starsza córka - 13-letnia Laura. Okazuje się, że nastolatka zamiast zwykłych lekcji miała szkolenie z makijażu i wybierania kosmetyków. Blogerka nie kryje oburzenia faktem, że podczas gdy chłopcy zostali na lekcjach, dziewczynkom przekazuje się tematy niezwiązane z wiedzą szkolną.

W grudniu w szkole podstawowej moja córka miała warsztaty, jak powinna się malować. 13-letnie dziecko zostało pokierowane przez pracownika marki kosmetycznej, jakie kosmetyki ma kupić, gdzie się je kupuje i że nie trzeba mówić rodzicom, bo są tanie i można je kupić z kieszonkowego. Dodatkowo pani w szkole namawiała nieletnie dzieci do pracy jako ambasadorki. Rozdała gifty, czyli kosmetyki za darmo, i zrobiła sobie post na stories ze szkoły - mówiła zdenerwowana Ładocha. Dodała, że dla jej córki "szkolenie" było przykrą niespodzianką.

Moja córka wróciła do domu smutna, powiedziała, że nie chce się malować - powiedziała blogerka. Zauważyła też, że zajęcia były przeznaczone tylko dla dziewczynek, które na ich czas zostały zwolnione z lekcji wychowania fizycznego. Celebrytka ubolewa też, że to wszystko w pandemii, kiedy obowiązują obostrzenia.

Dodam, że warsztaty z malowania, czyli jak powinny się dziewczynki malować w szkole, też były w czasie covidu. Obostrzenia są masakryczne, a tu pani przychodzi, maluje dziewczynki, w jednej klasie, wszystkie dziewczynki z 7 i 8 klas, a chłopcy byli na wuefie, czyli chłopcy mają lekcje, a dziewczynki są zwolnione, bo muszą wiedzieć, jak się malować i gdzie kupić kosmetyki. To jest chore - grzmiała gwiazda.

Gwiazdy, które pomagają Ukrainie
10 Zobacz galerię
fot. screen: Instagram / martamanowska / filip_chajzer/ margaret_official