Zamknij

Chłopaki do wzięcia: Iras był doradcą premiera? Niezwykła przeszłość uczestnika. "Polityka to jest k**wa"

25.07.2022 13:04

Bohater "Chłopaków do wzięcia" mocno zaskoczył wielbicieli programu. Lubiany przez widzów Ireneusz "Iras" Jeż zdradził, że w przeszłości zajmował się polityką, był nawet doradcą polskiego premiera. Jak potoczyły się jego losy?

Ireneusz "Iras" Jeż
fot. screen: YouTube / Ireneusz Iras Jeż Chłopaki do Wzięcia

"Chłopaki do wzięcia" to jeden z popularnych reality-show, który cieszy się dużym zainteresowaniem polskich widzów. Format, w którym poznajemy mężczyzn znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej i poszukujących miłości, zyskał niemałą popularność, choć nie brakuje osób, które krytykują produkcję za rzekome zarabianie na pokazywaniu ludzkich dramatów. Nie zmienia to faktu, że jeden z hitów Polsat Play od dekady przyciąga wielbicieli przed ekrany, a część bohaterów zyskało już niemal status celebrytów. Z pewnością jednym z najbardziej charakterystycznych uczestników jest Ireneusz Jeż, znany lepiej jako "Iras".

- Irek jest wokalistą zespołu rockowego i po koncertach zdarzają mu się propozycje erotyczne od młodych fanek jego muzyki. Jednak mężczyzna wychodzi z założenia, że chce poważnego związku z dojrzałą kobietą w swoim wieku - czytamy w opisie mężczyzny.

Iras wywołał niemałe kontrowersje, jest bowiem powszechnie znany jest jako członek punkowego zespołu Defekt Muzgó. Nie brakowało złośliwych komentarzy na temat z pozoru niezależnego i zbuntowanego muzyka, który stał się telewizyjną gwiazdą. Okazuje się jednak, że przeszłość bohatera "Chłopaków do wzięcia" jest o wiele ciekawsza.

Chłopaki do wzięcia: Iras opowiedział o przeszłości. W przeszłości był doradcą premiera?

Ireneusz Jeż udzielił wywiadu dla portalu Punkowa strona, w którym opowiedział o swojej przeszłości. Okazuje się, że bohater "Chłopaków do wzięcia" i członek punkowego zespołu był ściśle związany z polityką.

- Ja jestem prawnikiem z wykształcenia i byłem doradcą premiera Pawlaka. Proponował mi tekę ministerialną, ale odmówiłem, bo jak powiedział przed wojną Piłsudski: "polityka to jest k**wa". I mimo tej propozycji nie chciałem się w to bawić. Odmówiłem, choć premierowi się nie odmawia. Mam jednak wielu przyjaciół z PSL-u i PO - poinformował Jeż.

"Iras" próbował także swoich sił w biznesie, jednak nie udało mu się odnieść sukcesu.

- Miałem giełdę. Potem miałem hutę, tylko Chińczycy weszli i musiałem ją zamknąć. Wiesz, że Chińczycy opanowali cały świat cenowo, bo sprzedawali wszystko za grosze [...] Jest źle, a będzie jeszcze gorzej! - opowiadał.

Nie da się ukryć, że Ireneusz wyrasta na jednego z najbardziej barwnych uczestników "Chłopaków do wzięcia", ale też jednego z najczęściej krytykowanych.