Zamknij

Artur Barciś ostro o niezaszczepionych. Chce dla nich surowych obostrzeń

07.12.2021 13:29

Artur Barciś nie ma litości dla osób, które nie chcą się zaszczepić przeciwko COVID-19. Aktor sam ciężko przeszedł infekcję koronawirusem, dlatego, podobnie jak Krystyna Janda, domaga się surowych obostrzeń dla niezaszczepionych.

Artur Barciś
fot. Adam STASKIEWICZ/East News

Artur Barciś jesienią zeszłego roku zachorował na COVID-19. Niestety choroba nie obeszła się łagodnie z byłym gwiazdorem "Rancza". Objawy w pewnym momencie niebezpiecznie przybrały na sile. 

Piątego dnia przyszedł kryzys. Zmaltretowany zadzwoniłem po pomoc do mojej koleżanki lekarki ze szpitala covidowego, która stwierdziła, że mam covidowe zapalenie płuc i konieczny jest antybiotyk - wspominał Barciś w książce "Aktor musi grać, by żyć". 

Aktor podejrzewał, że zaraził się podczas prób w gorzowskim teatrze, gdzie reżyserował musical. Jak przyznał, dopiero po wszystkim uświadomił sobie, jak bardzo było z nim źle. 

- Z perspektywy czasu wiem, że otarłem się o śmierć. Nie chciałbym tragizować, ale lekarze powiedzieli mi, że było bardzo kiepsko - ujawnił Barciś w rozmowie z Gazeta.pl.

Na szczęście stan artysty nie wymagał hospitalizacji jak to skończyło się niedawno u chorego na COVID-19 Piotra Gąsowskiego, który znalazł się w szpitalu pod maską tlenową. Niemniej Artur Barciś długo dochodził do zdrowia i jeszcze przez kilka kolejnych miesięcy skarżył się na dolegliwości po COVID-19

Artur Barciś gani niezaszczepionych. Chce dla nich surowych obostrzeń

65-letni gwiazdor "Miodowych lat" dzisiaj wie, że infekcja koronawirusem może skończyć fatalnie, nawet utratą życia, co zresztą dobitnie pokazały przykłady jego kolegów, m.in. Piotra Machalicy, który zmarł w grudniu zeszłego roku po walce z COVID-19. Artur Barciś był wstrząśnięty nagłym odejściem przyjaciela, dlatego obecnie należy do zagorzałych orędowników szczepień.

Warunkiem koniecznym, żebyśmy opanowali pandemię koronawirusa, jest, aby większość społeczeństwa się zaszczepiła. Wtedy uzyskamy odporność stadną i wirus nie będzie tak groźny jak dotąd. Dlatego dla dobra wspólnego większość z nas powinna się zaszczepić. Z troski o siebie, o swoich bliskich i o innych. Jeśli ludzi nie można przekonać do tego, aby dla naszego wspólnego dobra się zaszczepili, to trzeba zastosować inne środki, które ich przekonają albo zmuszą do szczepień - powiedział w rozmowie z Wirtualna Polską. 

Barciś, podobnie jak Krystyna Janda, opowiada się za bezwzględnym traktowaniem osób niechcących się szczepić. 

- Ktoś, kto świadomie decyduje się nie szczepić, powinien się liczyć z tym, że do pewnych miejsc nie będzie mógł wejść. Te osoby świadomie rezygnują z pewnych możliwości. Najważniejsze jest bowiem nasze zdrowie, a nie czyjeś złe samopoczucie - uważa artysta. 

Krystyna Janda ostro o niezaszczepionych: "Niech w ogóle nie przychodzą!"

EN_01437203_0037
fot. ADAM JANKOWSKI/REPORTER/EAST NEWS
loader