Zamknij

Anna Nowak-Ibisz mogła zrobić karierę „przez łóżko”? „Wypie*dalaj! Nie jestem, ku*wa, zainteresowana”

04.06.2022 16:46

Anna Nowak-Ibisz w rozmowie z Żurnalistą wyznała, że mogła zrobić międzynarodową karierę. Nie byłaby to jednak sława na uczciwych zasadach – trzeba było przespać się z castingowcem. Była żona Krzysztofa Ibisza była wściekła, a jej wulgarna wypowiedź niejednego „wyleczyłaby” z zadawania podobnych pytań.

Anna Nowak-Ibisz
fot. ADAM JANKOWSKI/REPORTER/East News

Anna Nowak-Ibisz w wywiadzie wspominała czas, jaki spędziła w Niemczech. Gwiazda stacji TVN nie tylko mieszkała na zachodzie, ale również grała w serialu „Lindenstraße”, gdzie wcieliła się w Urszulę. Z rozrzewnieniem wspomina tamte lata.

Zobacz także: Anna Nowak-Ibisz w ogniu krytyki: "Męczenie zwierząt dla kilku fotek!". Wydała oficjalne oświadczenie

Anna Nowak-Ibisz dosadnie odmówiła kariery „przez łóżko”

Anna Nowak-Ibisz z uśmiechem wspomina czasy, kiedy mieszkała w Niemczech. Była zadowolona z samorozwoju, a także z zachwytem przyglądała się lokalnym mieszkańcom. Imponowało jej, że Niemcy są poukładani, praktyczni i nie kupują ponad stan.

- Paradoksalnie bardzo dobrze mi było w Niemczech i moim serialu niemieckim. To był naprawdę dobry czas, czas szybkiego rozwoju i szybkiego poukładania mnie. Wiele rzeczy się we mnie na stałe pozmieniało. Nauczyłam się tam bardzo dużo – wspominała Anna Nowak-Ibisz w rozmowie z Żurnalistą.

Gwiazda TVN przywołała sytuację, która niejednego może zszokować. Pewnego dnia przyszedł do niej jeden z aktorów i przekazał, że jeśli Polka chce zrobić międzynarodową karierę, to wystarczy jedynie „ponieść się” z castingowcem.

- Czułam się najlepiej, kiedy np. w niemieckim serialu przyszedł do mnie aktor z tego serialu i gwiazda castingów niemieckich Horst Scheel, który obsadzał wtedy kina, mógł naprawdę wiele, [...] i powiedział: „Słuchaj, ten serial tym serialem. Jeśli cię interesuje międzynarodowa kariera, to ten castingowiec jest zainteresowany. Ale wiesz, jak jest zainteresowany, nie? Od du*y strony” – mówiła Anna Nowak-Ibisz.

Dziennikarka zareagowała stanowczo i wypowiedzią pełną przekleństw przegoniła aktora, który przyszedł do niej z propozycją. Annie Nowak-Ibisz zresztą nie mieściło się w głowie to, że „napaleniec” nie odważył się stanąć z nią w cztery oczy, tylko poprosił kogoś innego o przekazywanie takich wiadomości.

- Ja mu powiedziałam: Wiesz co? Wypie*dalaj! Nie jestem, ku*wa, zainteresowana w najmniejszym stopniu. Jest to, ku*wa, obrzydliwe, że jesteś jego posłańcem, że ten ch*j nie ma na tyle odwagi, żeby się umówić z wybraną „ofiarą” na kawę i powiedzieć wprost: „Jesteś fajna du*a, podobasz mi się, chcę z tobą być” albo „Załatwię ci wszystko, ale ty przychodzisz do mnie do łóżka” – relacjonowała Anna Nowak-Ibisz.

Dziennikarka przyznała, że nie zapłaciła takiej ceny za międzynarodową karierę i jest zadowolona z tego „za*ebistego momentu w życiu”. Świadomie odmówiła – nie chciała „siedzieć nie na swoim tronie”. Woli siedzieć na takim, na jaki sobie zarobiła i zapracowała.

Zobacz także: 11 gwiazd i skandale, które zmieniły bieg ich kariery [GALERIA]