Zamknij

Skandal na planie "Złotopolskich". Aktorka Anna Nehrebecka po latach przerwała milczenie

13.07.2021 12:23

Anna Nehrebecka przez kilka lat grała w serialu "Złotopolscy" jedną z ważniejszych ról - Barbarę Złotopolską, żonę Dionizego. Nagle zniknęła z produkcji. Po latach aktorka przerywa milczenie i ujawnia, w jakich warunkach została zwolniona.

Anna Nehrebecka
fot. Piotr Molecki/East News

Anna Nehrebecka to znana polska aktorka filmowa, teatralna i serialowa, która swoją karierę zaczynała pod koniec lat 60. ubiegłego wieku. Choć gwiazda ma już blisko 75 lat, to jednak nadal jest aktywna zawodowo. Niedawno mogliśmy podziwiać ją w serialu "Usta-Usta", a wcześniej grała też m.in. w serialu "Instynkt" Patryka Vegi, "Na dobre i na złe" czy filmie Macieja Pieprzycy "Chce się żyć". Jednak jedną z tych ról, które przyniosły jej największą telewizyjną rozpoznawalność, była kreacja Barbary Złotopolskiej w serialu TVP2 "Złotopolscy". Z produkcji odeszła niespodziewanie po trzech latach. Choć serial zniknął z anteny dekadę temu, to dotąd Nehrebecka nie mówiła o tym, w jak skandalicznych warunkach została zwolniona z produkcji. Teraz, w rozmowie z magazynem "Tele Tydzień" opowiedziała, co się stało.

Zobacz także: Kinga Rusin ostro komentuje pomysł "ugruntowania dziewczynek do cnót niewieścich" ministra Czarnka

Anna Nehrebecka ujawnia skandaliczne kulisy zwolnienia ze "Złotopolskich"

Nehrebecka grała w "Złotopolskich" jedną z ważniejszych bohaterek, której wątek był dość monotonny i raczej nierozwijany. Zwrotem akcji było wykrycie u granej przez nią bohaterki guza mózgu. Leczenie w Polsce nie przynosiło skutku, dlatego Barbara Złotopolska wyjechała do Szwajcarii. Jak wiadomo, w produkcjach serialowych spektakularne powroty aktorów się zdarzają - czy to pod postacią nieznanego "bliźniaka", czy też kiedy niespodziewanie okazuje się, że bohater jednak nie umarł. Takich szans nie miała postać Barbary Złotopolskiej, która zmarła w Szwajcarii, a jej prochy zostały rozsypane wokół Złotopolic.

"Ja, choć kiedyś grałam w wieloodcinkowym serialu, to jednak nie zmartwychwstałam. Mówię o "Złotopolskich", jeśli pan pamięta? Moja Barbara Złotopolska została tam uśmiercona, a potem jej ciało spalono i rozsypano wokół Złotopolic. Trudno byłoby z tego "prochu powstać" - czego nie żałuję, jedynie formy, z jaką się ze mną wtedy rozstano. Ale spuszczam nad tym zasłonę milczenia" - mówiła dawniej aktorka.

Widzowie "Złotopolskich" przez cały czas nie wiedzieli, co się stało, że Nehrebecka tak nagle odeszła z produkcji. Sama aktorka dotąd o tym nie mówiła. Teraz ujawniła, że została oskarżona o to, że wykłóca się o gażę. Zanim jednak przypadkowo się tego dowiedziała, garderobiana powiedziała jej, że są plany zakończenia jej wątku. Cała akcja potoczyła się szybciej, niż aktorka sądziła. Nie kryje żalu o to, co się wydarzyło.

"Nigdy o tym nie mówiłam, ale było to dla mnie przykre przeżycie. O tym, że produkcja zamierza zrezygnować z mojego wątku, dowiedziałam się tuż przed zdjęciami, od jednej z pań garderobianych. Moje zdumienie było tym większe, że kilka dni wcześniej zaproponowano mi kolejną serię i toczyliśmy dyskusje o perypetiach mojej bohaterki" - powiedziała aktorka.

"Trzy dni później usłyszałam od jednej z koleżanek z teatru, że postanowiono mnie wyrzucić, bo awanturowałam się o pieniądze. Napisałam do szefostwa, że czuję się urażona, a od ludzi kultury oczekiwałabym odpowiedniego zachowania. Tydzień później dostałam bukiet kwiatów ze swoim nazwiskiem napisanym przez „ch”, a po mieście zaczęły krążyć jakieś legendy na temat mojej domniemanej chciwości. Doprawdy! Gaża nie jest najważniejszą rzeczą, jaką biorę pod uwagę w rozmowach zawodowych. To oczywiste!" - dodała Nehrebecka.

loader