Zamknij

Amber Heard odpowie za krzywoprzysięstwo w sprawie o przemyt psów? „Groziła pracownikowi”

08.07.2022 12:38

Amber Heard po przegranej z Deppem informowała o zamiarze złożenia odwołania. Okazuje się, że to niejedyna sądowa batalia, jaka może ją czekać. Zagraniczne media donoszą, że gwiazda może odpowiedzieć za krzywoprzysięstwo w sprawie z 2015 roku. Wszystko przez zeznanie pracownika Deppa.

Amber Heard
fot. Instagram/amberheard/screen

Niedawno Amber Heard przegrała kilkutygodniowy proces sądowy, który zwieńczał wielomiesięczną walkę aktorki z jej byłym mężem, Johnnym Deppem, w związku z zarzutami o przemoc domową. Choć wyrok nie był jednoznaczny i wskazywał, że w małżeństwie Heard i Deppa z obu stron dochodziło do przemocy, to jednak właśnie Amber zasądzono karę w wysokości ponad 10 milionów dolarów na rzecz byłego męża.

Prawnicy Heard już wcześniej informowali, że ich klientka będzie składać od decyzji odwołanie. Pojawiły się zarzuty, że Depp miał przekupywać świadków, by zeznawali na niekorzyść jego byłej żony.

Zobacz także: Wednesday Nyte nie żyje. 31-letnia gwiazda social mediów odeszła w dziwnych okolicznościach 

Jednak to niejedyna zapowiedź kolejnej sądowej batalii, jaka jawi się przed Amber. Zagraniczne media poinformowały, że gwiazda może stanąć przed australijskim wymiarem sprawiedliwości za krzywoprzysięstwo. Chodzi o sprawę z czasów jej związku z Deppem: nielegalny przewóz zwierząt.

Amber Heard odpowie za krzywoprzysięstwo w sprawie o przemyt psów?

Okazuje się, że sprawa z 2015 roku, która zdawała się być już zakończona, może powrócić na wokandę. Wszystko za sprawą pracownika Deppa, który ujawnił, że Amber miała fałszować dokumenty, potrzebne do przewozu psów na teren Australii. Wtedy groziło jej 10 lat pozbawienia wolności i 75 tysięcy dolarów grzywny. Oskarżenie spadło wtedy zarówno na Deppa jak i Heard, ale ostatecznie nie ponieśli kary, tylko opublikowali na YouTube publiczne oświadczenie i przeprosiny w tej sprawie.

Niestety – teraz fatalna wizja powróciła, bowiem jeden z pracowników Deppa oświadczył, że w tamtej sprawie skłamał przed sądem na życzenie aktorki. W 2015 roku gwiazda tłumaczyła, że to pracownicy nie poinformowali jej o wymaganiach, związanych z przewozem zwierząt do Australii. Pracownik gwiazdora „Piratów” twierdzi, że nie jest to prawda, a Amber miała grozić mu zwolnieniem, by wymusić złożenie fałszywego zeznania.

Nie wiadomo, jak przebiegnie ta sprawa, ale Australia słynie z bardzo poważnego traktowania tego typu naruszeń.