Obserwuj w Google News

Zleciła zabójstwo własnej matki. Teraz Gypsy Rose sama spodziewa się dziecka

2 min. czytania
10.07.2024 12:10

Gypsy-Rose Blanchard dopiero po 30 zaznała normalnego życia. Kobieta kilka miesięcy temu opuściła więzienne mury, w których spędziła ostatnie 8 lat. Twierdzi, że życie w zakładzie karnym było dla niej znacznie swobodniejsze i przyjemniejsze, niż życie u boku jej matki. Co dziś robi Gypsy? Właśnie ogłosiła ciążę. Co ciekawe, ojcem nie jest jej mąż. 

Gypsy Rose aktualnie i w miniaturce w dzieciństwie
fot. YouTube ABC News/Lifetime YT

Sprawa Gypsy-Rose Blanchard. O co chodzi? 

Świat usłyszał o Gypsy-Rose po tym, jak ta w wieku 24-lat stanęła przed sądem za zlecenie zabójstwa swojej matki - Dee Dee Blanchard. Kobieta cierpiała na zespół Münchhausena, który polega na wmawianiu czy wywoływaniu w drugiej osobie objawów poważnej choroby, by móc się nią opiekować i mieć nad nią całkowitą kontrolę. Dee Dee mówiła więc swojemu dziecku, że jest nieuleczalnie chore. Gypsy była golona na łyso (bo zdaniem Dee Dee chorowała na białaczkę), jeździła na wózku inwalidzkim (miała mieć dystrofię mięśniową oraz uszkodzenia ciała po wypadku motocyklowym), została całkowicie pozbawiona zębów oraz była karmiona tylko przez rurkę. Przyjmowała tony leków i była manipulowana przez matkę. 

Dorastająca Gypsy wiedziała, że w rzeczywistości czuje się dobrze - może jeść jak każdy inny i potrafi chodzić. Bała się jednak wychylać przed znęcającą się nad nią psychicznie i fizycznie matką. Poprosiła więc swojego ówczesnego chłopaka Nicholasa Godejohna o pomoc. Para uknuła plan zabójstwa Dee Dee, który zrealizował Nicholas. Dziś mężczyzna odsiaduje dożywocie, a Gypsy cieszy się wolnością po spędzeniu 8 lat w zakładzie karnym za zlecenie zabójstwa.

Gypsy ma 32 lata i dopiero teraz może zaznać normalnego życia. W jednym z wywiadów wyznała, że w więzieniu miała znacznie większą swobodę niż u boku swojej zaburzonej matki. 

Redakcja poleca

Co dziś robi Gypsy-Rose Blanchard?

Gypsy kilka miesięcy temu opuściła więzienne mury. Spod zakładu odebrał ją mąż Ryan Scott Anderson. Towarzyszyły mu kamery, bo powstało reality show opowiadające o życiu kobiety na wolności po latach jej cierpienia i więzienia. Z tego samego też programu dowiedzieliśmy się, że związek Gypsy i Ryana przechodził kryzys - para zdecydowała się na separację, a później kobieta wniosła o rozwód. W tym czasie 32-latka zbliżyła się do swojego byłego partnera - Kena Urkerema. 

Gypsy-Rose Blanchard za pośrednictwem Instagrama i YouTube poinformowała, że spodziewa się pierwszego dziecka. Ojcem jest nie jej mąż, a Ken, z którym kobieta związała się ponownie. Maluch ma przyjść na świat w styczniu przyszłego roku. TMZ donosi, że Gypsy kilka tygodni wcześniej poinformowała o radosnej nowinie Ryana, który miał się po tym załamać. Wciąż liczył, że uda mu się naprawić relację z ukochaną.

Źródło: Radio ZET/TMZ

Nie przegap