Obserwuj w Google News

Blanka Lipińska pokazała się z zakrwawioną twarzą. Co się stało?

2 min. czytania
10.07.2024 22:08

Blanka Lipińska przeraziła wyglądem twarzy w najnowszej relacji na Instagramie. Autorka "365 dni" pokazała internautom spuchnięta  twarz całą w broczących ranach, po czym wyjaśniła, co się stało. 

Blanka Lipińska w "Dzień dobry TVN"
fot. Michał Zebrowski/Dzień Dobry TVN/East News, Instagram:@blanka_lipinska

Blanka Lipińska pokazała zakrwawioną twarzą na Instagramie

Przerażający widok ujrzeli na Instastory followersi Blanki Lipińskiej. Autorka poczytnej serii "365 dni" pokazała poranioną twarz pełną broczących ran. Nie był to jednak efekt wypadku ani pobicia. Pisarka wyjaśniła, że poddała się zabiegowi z użyciem dermapenu, polegającego na nakłuciu skóry igłami w celu jej ujędrnienia i spłycenia zmarszczek.

- To jest taki poranek, kiedy nie chcesz się obudzić przy mnie - zażartowała ze swojego wyglądu Blanka Lipińska. - Ale słuchajcie, to trzeba zostawić na noc, tę krew, itd. Bo to są substancje, które za pomocą igły były wtłaczane do skóry. Wystarczy to umyć i człowiek wygląda normalnie - powiedziała, przemywając twarz wodą.

blanka lipinska
fot. Instagram:@blanka_lipinska

Opuchlizna ma utrzymywać się jeszcze przez kilka dni, lecz po weekendzie skóra powinna wrócić do normy. - To jest zabieg, który najlepiej zrobić w piątek, bo w poniedziałek nikt nie zauważy. Trochę jestem pognieciona, wyglądam jak taki kartofel, ale zaufajcie mi na słowo. Jutro to przejdzie, a efekty są super - zapewniła 38-latka. 

Blanka Lipińska na pokazie Paprocki&Brzozowski
6 Zobacz galerię
fot. Paweł Wodzyński/East News

Blanka Lipińska i operacje plastyczne oraz zabiegi. Co sobie poprawiła? 

Autorka "365 dni" wspominała, że w wieku 17 lat przytyła 35 kg przez tabletki antykoncepcyjne. Po maturze odstawiła hormony i przeszła na dietę, dzięki czemu w parę miesięcy udało jej się zejść do wagi 48 kg. Potem Lipińska wyrzeźbiła ciało i powiększyła biust. Jak wspominała, brak piersi był jej zmorą od czasów szkolnych. Przeszła także wolumetrię twarzy, która pozwoliła jej pozbyć się "smutnego księżyca", jak mówiła o swojej zaokrąglonej buzi, a także wykonała plastykę powiek i policzków oraz wypełniła usta, przedłużyła rzęsy i zmieniła kształt brwi. - Uważam, że należy akceptować swoje niedoskonałości, tylko doprowadzić się do stanu doskonałego na tyle, żeby można było go zaakceptować - wyznała otwarcie i dodała, że "wszystko jest dla ludzi, byle z głową".

Redakcja poleca