`

Zeliszewski zdradził, o co Lipko poprosił przed śmiercią. „Dałem mu słowo, że to zrobię”

2 min. czytania
12.02.2025 13:18
Obserwuj nas na Google

W 2020 roku odszedł Romuald Lipko – współzałożyciel i główny kompozytor legendarnego zespołu Budka Suflera. Tomasz Zeliszewski zdradził, jaką Lipko przed śmiercią miał prośbę do zespołu.

Romuald Lipko, Tomasz Zeliszewski
fot. TOMASZ RADZIK/AGENCJA SE/East News, Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl
  • 6 lutego 2020 roku zmarł Romuald Lipko.
  • Romuald Lipko był współzałożycielem i głównym kompozytorem zespołu Budka Suflera.
  • Jeden z muzyków zespołu, Tomasz Zeliszewski zdradził, jaką prośbę przed śmiercią miał Lipko.

 

Romuald Lipko przed śmiercią miał wielką prośbę do kolegów z zespołu

Romuald Lipko odszedł 6 lutego 2020 roku po przegranej walce z chorobą nowotworową. Na przestrzeni lat Lipko stał się bardzo ważną postacią polskiej branży muzycznej. Znany głównie z Budki Suflera, z którą związany był aż do śmierci. Legendarny dzisiaj zespół założył wspólnie z Krzysztofem Cugowskim w 1974 roku. Na przestrzeni lat zespół przechodził przez wiele różnych zawirowań, zmieniali się także wokaliści. W 2014 roku Budka Suflera ogłosiła, że kończy działalność. Po kilku latach jednak wrócili. Wśród muzyków, którzy postanowili wrócić na scenę, był Lipko.

O tym, jak wielką miłością Romuald Lipko darzył muzykę opowiedział w rozmowie z dziennikarką ZłotePrzeboje.pl Tomasz Zeliszewski - perkusista zespołu, który przy okazji zdradził, jaką zmarły kompozytor niedługo przed śmiercią miał prośbę do kolegów z zespołu.

Quiz: Znasz te wszystkie hity z PRL-u? Polacy powinni mieć 15/15 [Quiz]

1/15 Kto śpiewał utwór "Niech żyje bal"?

U Romualda Lipko zdiagnozowano nowotwór dróg żółciowych wątroby. Z chwilą reaktywacji Budki Suflera, koledzy z zespołu nie mieli jeszcze pojęcia o chorobie kompozytora.

Na parę miesięcy przed śmiercią Romka, przed jakąś próbą, byliśmy w studiu we trzech: on, Jurecki i ja. I Romek nam zdradził, że miał do kitu badania i słabo to wszystko wyglądało. Powiedział: "Słuchajcie chłopaki, gdyby się coś stało, to o jedno was proszę – grajcie moje piosenki, dopóki uznacie, że możecie grać, bo tylko to po mnie zostanie. - mówił Zeliszewski w rozmowie z dziennikarką Złoteprzeboje.pl.

 

Tomasz Zeliszewski dał słowo przyjacielowi

Słowa przyjaciela stały się dla Tomasza Zeliszewskiego bardzo ważne. W rozmowie z wyżej wymienionym portalem przyznał, że nie ma siły, która zatrzymałaby go w drodze do spełnienia życzenia zmarłego muzyka.

Dałem mu słowo, że to zrobię. Więc proszę mnie nie pytać, dlaczego wchodzę na scenę. Nie ma takiej siły, która by mnie zatrzymała – złośliwość, krytyka, głupota czy chęć zawłaszczenia... Mam to gdzieś. Będę grał, bo dałem słowo przyjacielowi. - wyznał.

Romualda Lipko nie ma już wśród nas, ale pozostawił po sobie wiele wspaniałych utworów. Tomasz Zeliszewski przyznał, że zespół musiał przejść zmiany po śmierci Lipko. Wciąż jednak tworzą piosenki, przy których pracują utalentowani ludzie.

Romek nam zostawił mnóstwo piosenek, to po pierwsze. Po drugie, wszyscy muzycy, na czele z Mietkiem Jureckim, również są twórcami. Piękne piosenki powstają nadal. Otacza nas mnóstwo bardzo utalentowanych ludzi, którzy piszą piękne dźwięki. - mówił.

Źródło: Radio ZET/Złoteprzeboje.pl