Z PRL do MTV. Majka Jeżowska robiła karierę w USA
Majka Jeżowska była jedną z tych szczęśliwych osób, którym w PRL-u udało się przedostać do USA. Choć śpiewała w zespole, a nawet miała swoją chwilę w MTV, które było wtedy najlepszą trampoliną do wielkiej muzycznej kariery, nie spełniała tam swojego amerykańskiego snu. Jak sama później przyznała, nie pojechała za ocean, by zostawać tam gwiazdą.
Majka Jeżowska w USA
Lata 80. dla utalentowanej i przebojowej Majki Jeżowskiej nie były łaskawe. Wokalistka w wyniku obyczajowego skandalu straciła przyjaciółkę, którą poznała na uczelni - Krystynę Prońko. Prońko uczyła Jeżowską na Wydziale Muzyki Rozrywkowej Akademii Muzycznej w Katowicach, jednak jej relacja ze studentką po jakimś czasie przerodziła się w koleżeństwo. W ten sposób młodsza o 13 lat Jeżowska poznała też wieloletniego partnera swojej przyjaciółki - Janusza Komana. Prońko w rozmowach z koleżanką nie ukrywała, że ten związek nie należy do najłatwiejszych, a gdy po kolejnej kłótni rozstała się z ukochanym, pocieszenia szukała właśnie u Jeżowskiej. Niedługo po tym dowiedziała się, że przyjaciółka związała się z Komanem, co oczywiście przekreśliło zbudowaną wcześniej relacje.
Majka Jeżowska i Janusz Koman pobrali się, a w 1981 roku doczekali się syna. Niestety ich sielanka nie trwała długo, a po latach wokalistka wyznała, że padła ofiarą przemocy ze strony starszego od siebie ukochanego. Wtedy nadarzyła się pewna okazja: - Gdy mój syn Wojtuś miał roczek, dostałam propozycję śpiewania dla Polonii za oceanem. Taki wypad na dwa miesiące. Tuż przed wyjazdem zostałam pobita przez męża - opowiadała Majka Jeżowska. - Uderzył mnie tylko raz. Trafił w szyję. Wylądowałam w środku nocy na pogotowiu z wylewem do strun głosowych. Gdybym została uderzona ciut mocniej i gdyby pękła mi krtań, straciłabym głos na zawsze! To był gwóźdź do trumny naszego małżeństwa - relacjonowała po latach. Na czyje wsparcie mogła liczyć? Na wsparcie osoby, która Komana doskonale znała - Krystyny Prońko.
Majka Jeżowska podejmując decyzję o tym, czy chce wyjechać do USA, musiała myśleć nie tylko o sobie, ale i o synu, którego miała samodzielnie wychowywać. - To było nasze jedyne wyjście z sytuacji. Byłam jedną nogą w Polsce, jedną w Stanach. W USA mieszkałam jakieś 11 lat. Taką miałam wtedy sytuację finansową. Nie wyjechałam robić kariery, tylko po prostu zarobić - opowiadała niedawno Majka Jeżowska w podcaście "Tak Mamy".
Amerykański zespół Majki Jeżowskiej
Wokalistka w 1981 roku zamieszkała w Chicago. Dołączyła do zespołu Heat N Serve, z którym trzy lata później osiągnęła niemały sukces. Teledysk do utworu „Rats on a Budge” został nagrodzony na międzynarodowym festiwalu teledysków niskobudżetowych w Saint-Tropez, dzięki czemu był emitowany w samym MTV. Warto mieć na uwadze, że w tamtym okresie szalenie popularna stacja muzyczna była jednym z głównych kanałów promowania nowej muzyki. Jednak w tym samym roku Jeżowska osiągnęła też sukces i w ojczyźnie, a wszystko to za sprawą hitu “A ja wolę swoją mamę”. Po świetnej sprzedaży płyty Jeżowskiej powstał nawet musical na jej podstawie.
Życie wokalistki zaczęło się układać, pogodziła się też z Krystyną Prońko, z którą w 1986 roku nagrała piosenkę “On nie kochał nas”. Niestety cierpiał na tym syn Jeżowskiej oraz ona sama. W podcaście "Tak Mamy" przyznała, że miewała koszmary związane z rozłąką. - Dopiero, jak przestałam mieć wyrzuty sumienia wobec siebie, że jestem niedobrą matką, bo zostawiłam syna - co prawda pod opieką rodziców, czyli najbliższych mi osób, no ale jednak zostawiłam - przestałam mieć te koszmarne sny. To trwało z pół roku - opowiadała wokalistka.
Źródło: Radio ZET/Tak Mamy/VIVA!