`

Z PRL do MTV. Majka Jeżowska robiła karierę w USA

3 min. czytania
14.11.2024 12:37
Obserwuj nas na Google

Majka Jeżowska była jedną z tych szczęśliwych osób, którym w PRL-u udało się przedostać do USA. Choć śpiewała w zespole, a nawet miała swoją chwilę w MTV, które było wtedy najlepszą trampoliną do wielkiej muzycznej kariery, nie spełniała tam swojego amerykańskiego snu. Jak sama później przyznała, nie pojechała za ocean, by zostawać tam gwiazdą.

Majka Jeżowska na scenie
fot. Wojciech Olkusnik/East News

Majka Jeżowska w USA

Lata 80. dla utalentowanej i przebojowej Majki Jeżowskiej nie były łaskawe. Wokalistka w wyniku obyczajowego skandalu straciła przyjaciółkę, którą poznała na uczelni - Krystynę Prońko. Prońko uczyła Jeżowską na Wydziale Muzyki Rozrywkowej Akademii Muzycznej w Katowicach, jednak jej relacja ze studentką po jakimś czasie przerodziła się w koleżeństwo. W ten sposób młodsza o 13 lat Jeżowska poznała też wieloletniego partnera swojej przyjaciółki - Janusza Komana. Prońko w rozmowach z koleżanką nie ukrywała, że ten związek nie należy do najłatwiejszych, a gdy po kolejnej kłótni rozstała się z ukochanym, pocieszenia szukała właśnie u Jeżowskiej. Niedługo po tym dowiedziała się, że przyjaciółka związała się z Komanem, co oczywiście przekreśliło zbudowaną wcześniej relacje. 

 

Majka Jeżowska i Janusz Koman pobrali się, a w 1981 roku doczekali się syna. Niestety ich sielanka nie trwała długo, a po latach wokalistka wyznała, że padła ofiarą przemocy ze strony starszego od siebie ukochanego. Wtedy nadarzyła się pewna okazja: - Gdy mój syn Wojtuś miał roczek, dostałam propozycję śpiewania dla Polonii za oceanem. Taki wypad na dwa miesiące. Tuż przed wyjazdem zostałam pobita przez męża - opowiadała Majka Jeżowska. - Uderzył mnie tylko raz. Trafił w szyję. Wylądowałam w środku nocy na pogotowiu z wylewem do strun głosowych. Gdybym została uderzona ciut mocniej i gdyby pękła mi krtań, straciłabym głos na zawsze! To był gwóźdź do trumny naszego małżeństwa - relacjonowała po latach. Na czyje wsparcie mogła liczyć? Na wsparcie osoby, która Komana doskonale znała - Krystyny Prońko. 

Majka Jeżowska podejmując decyzję o tym, czy chce wyjechać do USA, musiała myśleć nie tylko o sobie, ale i o synu, którego miała samodzielnie wychowywać. - To było nasze jedyne wyjście z sytuacji. Byłam jedną nogą w Polsce, jedną w Stanach. W USA mieszkałam jakieś 11 lat. Taką miałam wtedy sytuację finansową. Nie wyjechałam robić kariery, tylko po prostu zarobić - opowiadała niedawno Majka Jeżowska w podcaście "Tak Mamy". 

Amerykański zespół Majki Jeżowskiej 

Wokalistka w 1981 roku zamieszkała w Chicago. Dołączyła do zespołu Heat N Serve, z którym trzy lata później osiągnęła niemały sukces. Teledysk do utworu „Rats on a Budge” został nagrodzony na międzynarodowym festiwalu teledysków niskobudżetowych w Saint-Tropez, dzięki czemu był emitowany w samym MTV. Warto mieć na uwadze, że w tamtym okresie szalenie popularna stacja muzyczna była jednym z głównych kanałów promowania nowej muzyki. Jednak w tym samym roku Jeżowska osiągnęła też sukces i w ojczyźnie, a wszystko to za sprawą hitu “A ja wolę swoją mamę”. Po świetnej sprzedaży płyty Jeżowskiej powstał nawet musical na jej podstawie. 

Życie wokalistki zaczęło się układać, pogodziła się też z Krystyną Prońko, z którą w 1986 roku nagrała piosenkę “On nie kochał nas”. Niestety cierpiał na tym syn Jeżowskiej oraz ona sama. W podcaście "Tak Mamy" przyznała, że miewała koszmary związane z rozłąką. - Dopiero, jak przestałam mieć wyrzuty sumienia wobec siebie, że jestem niedobrą matką, bo zostawiłam syna - co prawda pod opieką rodziców, czyli najbliższych mi osób, no ale jednak zostawiłam - przestałam mieć te koszmarne sny. To trwało z pół roku - opowiadała wokalistka. 

Oglądaj

Źródło: Radio ZET/Tak Mamy/VIVA!