`

TVP zaskoczyła Polaków. To on może teraz pojechać na Eurowizję

2 min. czytania
04.02.2025 10:16
Obserwuj nas na Google

Fani Eurowizji są w szoku. TVP niespodziewanie ogłosiła kolejnego uczestnika, który ma szansę powalczyć o bilet na Eurowizję 2025. Wielu widzów jest niezadowolona z tego rozwiązania.

Teo Tomczuk
fot. Wojciech Stróżyk/East News
  • Eurowizja 2025 zbliża się wielkimi krokami. W tym roku odbędzie się w Bazylei.
  • Wcześniej jednak Polacy wybiorą w preselekcjach, kto będzie reprezentował nasz kraj.
  • Widzowie są zszokowani, ponieważ Telewizja Polska przyznała "dziką kartę" jednemu z uczestników.

Telewizja Polska ogłosiła nowego uczestnika preselekcji

Fani Eurowizji tego się nie spodziewali. Telewizja Polska przedstawiła 11. uczestnika preselekcji. Będzie miał on także szansę powalczyć o złoty bilet, który daje możliwość reprezentowania Polski w konkursie Eurowizji 2025. Tym kandydatem okazał się polsko-norweski wokalista Teo Tomczuk. 

Teo otrzymał kartę uczestnictwa i dołącza do finałowej stawki Wielkiego Finału Polskich Kwalifikacji. Zaprezentuje swój utwór 'Immortal' - przekazała TVP na swoim Instagramie.

Telewizja wyjaśniła, dlaczego zdecydowała się na przyznanie tzw. "dzikiej karty". Wszystko przez swoje pochodzenie. Teo Tomczuk w czasie zgłaszania się do preselekcji nie miał polskiego obywatelstwa. Dostał je dopiero 16 stycznia. 

Popełnił błąd, źle odczytując zapis Regulaminu o wymogu posiadania polskiego obywatelstwa już podczas samego zgłoszenia się do preselekcji. Podczas przesłuchań na żywo przyznał się, że nadal go nie posiada, chociaż od wielu miesięcy jest objęty procedurą przywrócenia polskiego obywatelstwa. Z tego powodu, pomimo szans na finałową dziesiątkę, nie został objęty dalszymi pracami Komisji. Ostatecznie obywatelstwo zostało mu przyznane przez Prezydenta RP 16 stycznia 2025 – i to był kluczowy moment - przekazała TVP w swoim komunikacie.

Polacy nie zgadzają się z decyzją TVP. "To trochę nie fair"

Wiele osób było zaskoczonych decyzją TVP. Twierdzili, że jest już za późno na taki ruch. Piszą, że to niesprawiedliwe w stosunku do innych artystów, którzy awansowali do stawki konkursowej. To też ciężki moment dla Teo Tomczuka, ponieważ będzie miał mało czasu na promocję swojego utworu. "Jeśli nie spełniał regulaminu, to nie powinien się pojawić w tym roku w konkursie. Kolejny rok TVP zawodzi w sektorze Eurowizji. Nie fair - wobec artystów w kwalifikacjach, tych, którzy z nich odpadli i samego Teo", "Czemu tak późno, 11 dni przed preselekcjami dali dziką kartę? To trochę nie fair", "Nie budujecie zaufania", "To nie jest sprawiedliwe" - można wyczytać w komentarzach.

Quiz: Gwiazdy polskiej muzyki. Po jednej piosence pozna tylko geniusz [Quiz]

1/20 Kto śpiewał takie hity: "Małgośka", "Niech żyje bal", "Wariatka tańczy"?

Preselekcje do konkursu Eurowizji odbędą się 14 lutego 2025 roku. Wszystko pokaże Telewizja Polska. To tylko widzowie wybiorą reprezentanta, który pojedzie reprezentować nasz kraj w Szwajcarii. W stawce eliminacyjnej możemy zobaczyć m.in. Justynę Steczkowską, Janusza Radka, Kubę Szmajkowskiego oraz Dominika Dudka.

Źródło: Radio ZET/Plotek