To jeden z największych hitów PRL-u. Kompozytor mówił wprost: "Nie lubię tej piosenki"
W czasach PRL-u powstało mnóstwo ponadczasowej muzyki. W tym gronie znalazł się hit Ireny Jarockiej pt. „Odpływają kawiarenki”. Piosenka stała się przebojem, zachwycając Polaków. To jedna z najpopularniejszych piosenek w repertuarze wybitnej artystki. Kompozytor utworu nie był nim jednak aż tak zachwycony.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jaki jest największy hit Ireny Jarockiej z lat 70.?
- Dlaczego Wojciech Trzciński nie lubił piosenki 'Odpływają kawiarenki'?
- Kto napisał tekst do utworu 'Odpływają kawiarenki'?
- Jaką szansę dał Trzcińskiemu udział w Yamaha Pop Song Festival '75?
Polacy pokochali wielki hit Ireny Jarockiej
W polskiej kulturze nie brakuje utworów, które na stałe zapisały się na kartach muzycznej historii. Wiele z takich utworów powstało w czasach PRL-u. Był to także czas debiutu wielu artystów i zespołów muzycznych.
Rozwiąż muzyczny quiz. Tylko mistrz zdobędzie komplet punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Quiz: Kartkówka z PRL-u. Połączysz artystę z piosenką?
Jedną z artystek, która zachwycała na scenie w PRL-u była Irena Jarocka. Największą popularnością cieszyła się w latach 60. i 70. W tym czasie powstał jeden z jej największych hitów. Mowa o piosence pt. „Odpływają kawiarenki” z 1975 roku, która stała się najpopularniejszym utworem z repertuaru artystki. Przebój mimo upływu czasu od premiery cieszy się niesłabnącą popularnością i jest słuchany przez wielu Polaków.
Dlaczego kompozytor nie lubił tego utworu?
„Odpływają kawiarenki” to piosenka, do której słowa napisał Jerzy Kleyny, a muzykę skomponował Wojciech Trzciński. Piosenka powstała po powrocie Ireny Jarockiej z Paryża. Był to rok 1972, a artystka na powrót do Polski dała się namówić Marianowi Zacharewiczowi, który był początkowo jej impresario, a następnie jej mężem. Zacharewicz udał się do Andrzeja Korzyńskiego, który z racji braku czasu polecił mu Wojciecha Trzcińskiego.
Dzięki współpracy z Trzcińskim w 1974 roku ukazała się debiutancka płyta Ireny Jarockiej. To również on miał zająć się przygotowaniem kolejnego krążka. Gdy melodia była już gotowa, trzeba było znaleźć kogoś, kto napisze tekst. Wybór padł na Jerzego Kleyna, który był autorem tekstu do pierwszego przeboju Trzcińskiego pt. „Do końca świata”.
„Odpływają kawiarenki” to utwór, który zdobył olbrzymią sławę i stał się największym hitem z repertuaru Ireny Jarockiej. Trudno w to uwierzyć, ale sam Wojciech Trzciński przyznał, że nie darzył specjalnie sympatią tego utworu. Wszystko ze względu na to, jak przez to przylgnęła do niego etykieta jednej piosenki.
Nie lubię tej piosenki. Na wiele lat przystawiono mi stempelek z napisem «To jest facet od Kawiarenek», a ja przecież pisałem i inne moim zdaniem ciekawsze piosenki.
Na szczęście pojawiły się też dobre strony. Piosenka „Odpływają kawiarenki” została wybrana spośród 3000 propozycji do konkursu na Yamaha Pop Song Festival ’75. Dzięki temu Wojciech Trzciński miał okazję. „Miałem okazję poznać największych muzycznego świata z będącym wtedy na absolutnym topie Paulem Mouriatem. Irena zaśpiewała, pięknie po francusku. Otrzymała wyróżnienie, a ja długo musiałem pracować na to, żeby nie być «kompozytorem jednej piosenki» - czytamy wspomnienie wybitnego kompozytora.
Źródło: Radio ZET/bibliotekapiosenki.pl