Takie wieści przed Eurowizją! Steczkowska załamana. "Odebrano mi tę szansę"
Justyna Steczkowska za miesiąc wystąpi w Bazylei na Eurowizji 2025. Artystka prężnie promuje utwór na arenie międzynarodowej i przygotowuje swoje show. Niestety nie będzie ono w takiej formie jakby chciała. Producenci eurowizyjnego koncertu nie zgodzili się na element podwieszenia, o które tak bardzo walczyła Steczkowska.
- Justyna Steczkowska zaskoczona decyzją producentów Eurowizji.
- Produkcja Eurowizji 2025 uniemożliwi planowane podwieszenie artystki.
- Justyna Steczkowska szykuje zmiany w swoim występie na Eurowizję 2025.
Justyna Steczkowska o ustaleniach ws. Eurowizji 2025. Musiała zmienić plany
Już niebawem Justyna Steczkowska wystąpi w Bazylei na Eurowizji 2025. Jej utwór "Gaja" jest szeroko komentowany przez fanów konkursu, ale także osoby publiczne. Od dłuższego czasu artystka przygotowuje swoje wystąpienie na eurowizyjnej scenie, tak, żeby zostało zapamiętane na długo. Chciała powtórzyć jeden element z występu preselekcyjnego, ale producenci nie mogli się na to zgodzić. Chodzi o moment podwieszenia, kiedy w trakcie utworu Justyna Steczkowska wisi na linie bez zabezpieczeń. Teraz poznaliśmy ostateczną decyzję organizatorów. Nie jest ona przychylna dla piosenkarki.
Quiz: Fani Eurowizji będą mogli pochwalić się w naszym quizie wynikiem wyższym niż 75%
Justyna Steczkowska bardzo chciała wnieść Eurowizję na wyższy poziom i przygotować show, którego jeszcze nikt inny nie zrobił. Ważny dla niej stał się fakt, żeby element podwieszenia był obecny podczas jej występu. Artystka wraz z Telewizją Polską toczyła batalię z producentami międzynarodowego konkursu, którzy nie chcieli się zgodzić na tę kaskaderską figurę. Tłumaczyli to względami BHP. Reprezentantka została zmuszona zmienić swój pomysł na występ.
Nie będę wisieć, jak było to w Polsce, gdzie mogłam wisieć i pokazać taką spektakularną sytuację, która się nie zdarza, a przynajmniej nie było jej na Eurowizji do tej pory, kiedy latasz bez zabezpieczeń, a do tego śpiewasz, mając napięte wszystkie mięśnie. Jest to inna pozycja do śpiewania, dlatego to zachwyciło publiczność nie tylko w Polsce, ale i na świecie. Niestety się nie udało. Jestem podrzucana na jakiejś maszynie. Zobaczymy - mówiła w wywiadzie dla eurowizja.org.
Justyna Steczkowska nie kryje żalu i rozczarowania. Chciała bardzo, żeby ten element został pokazany na arenie międzynarodowej, aby podkreślić poziom artystyczny Polaki. Jednak się nie udało. - Cała zabawa polegała na tym, że nikt tak nie zrobił. Tym chcieliśmy się jako Polacy pochwalić. No cóż, odebrano mi tę szansę - opowiedziała Justyna Steczkowska dla Party.pl
Justyna Steczkowska przed Eurowizją 2025
Justyna Steczkowska bardzo przykłada się do wystąpienia konkursowego. Odłożyła wiele planów na później, by mogła się skupić tylko na tym show. Opowiedziała, że pomysł już jest gotowy, a wizualizacje są na ostatniej prostej do skończenia. Ewentualne poprawki będą nakładane podczas prób.
Chciałabym mieć więcej czasu tylko dla siebie i na przygotowanie tego koncertu. Ja oczywiście koncert przygotowałam już wcześniej, ale nadal wymaga to ode mnie codziennej pracy, jak u sportowca. Zajmę się już tylko i wyłącznie tym, wiele rzeczy muszę odpuścić, bo inaczej nie wyrobię się, żeby było to najlepsze, jakie może być. Wizualizacje są już prawie skończone. Będą jeszcze drobne poprawki, ale to już po pierwszej próbie. Jeśli chodzi o stroje, to jutro mam przymiarki, więc wszystko idzie w dobrą stronę. A cała reszta to już jest kwestia mojej własnej pracy ze sobą - powiedziała Justyna naszemu portalowi Jastrząb Post.
Artystka jest bardzo zaskoczona pozytywny odbiorem "Gai". Nie spodziewała się, że zrobi aż tak duże zamieszanie wśród polskiej, a także eurowizyjnej publiczności. Jest wdzięczna i wzruszona tak ciepłym przyjęciem. - Nie spodziewałam się aż tak pozytywnego przyjęcia, takiego zachwytu, także bardzo się cieszę - wyznała Steczkowska w wywiadzie.
Źródło: Radio ZET/Plotek/Jastrząb Post