Planują wielką rewolucję na Eurowizji. Ten kraj chce wykluczyć nawet Ukrainę
Wokół 70. Konkursu Piosenki Eurowizji narasta poważny spór, który może zmienić zasady udziału w wydarzeniu. Jeden z krajów domaga się reformy statutu Europejskiej Unii Nadawców i wprowadzenia ograniczeń dla państw objętych konfliktami zbrojnymi. Propozycja wywołała kontrowersje, bo w praktyce mogłaby oznaczać wykluczenie nawet Ukrainy.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Kto i dlaczego chce zmiany zasad udziału w Eurowizji.
- Jakie kraje mogłyby zostać objęte nowymi przepisami.
- Jak na propozycję reagują organizatorzy konkursu.
Kto i dlaczego chce zmiany zasad udziału w Eurowizji?
Przygotowania do 70. Konkursu Piosenki Eurowizji 2026 trwają w najlepsze, mimo narastających kontrowersji wokół formuły wydarzenia i składów uczestników. Konkurs organizowany przez Europejską Unię Nadawców (EBU) szykował się na jubileuszową edycję, jednak plany przyćmił konflikt polityczny związany z udziałem Izraela. W ostatnich miesiącach kilka państw, w tym Hiszpania, ogłosiło bojkot lub groźbę bojkotu z powodów politycznych.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz z Eurowizji. Pamiętasz ich? Oto zwycięzcy muzycznego konkursu
Hiszpańska telewizja publiczna RTVE poinformowała, że chociaż formalnie wycofuje się z udziału w 2026 roku, nie rezygnuje całkowicie z wydarzenia. Prezes RTVE José Pablo López zapowiedział, że zamierza zaproponować Europejskiej Unii Nadawców debatę nad zmianą statutu EBU, która dopuszczałaby zakaz udziału państw znajdujących się w stanie konfliktu zbrojnego. W wystąpieniu podkreślono potrzebę „poważnej debaty” nad reformą zasad, która miałaby dotyczyć krajów dotkniętych konfliktami.
Uważam, że powinniśmy raz na zawsze rozpocząć poważną debatę. Mam nadzieję, że uda nam się to zrobić w nadchodzących tygodniach. Debata dotyczy reformy statutu Europejskiej Unii Nadawców, aby kraje objęte konfliktami nie mogły uczestniczyć w kolejnym Konkursie Piosenki Eurowizji
Te zmiany w konkursie mogłyby dotknąć Ukrainę
Choć w oficjalnych wypowiedziach hiszpański prezes nie wymienił konkretnych państw, kontekst jego słów jasno odnosił się do Izraela. Jego obecność wzbudziła sprzeciw kilku krajów i stała się jednym z powodów bojkotu. Obserwatorzy zauważają, że proponowane kryteria mogłyby również objąć Ukrainę, która od czterech lat toczy wojnę z Rosją i jest postrzegana jako państwo będące w konflikcie. Krytycy tej propozycji wskazują, że takie rozwiązanie mogłoby doprowadzić do wykluczenia Ukrainy z Eurowizji, mimo że jej udział w konkursie wcześniej nie był kwestionowany na tej zasadzie.
Pomysł RTVE spotkał się z falą oburzenia wśród fanów i komentatorów. Wyrażają zaniepokojenie, że nowe zasady mogłyby instrumentalizować konkurs dla celów politycznych. W odpowiedzi na kontrowersje EBU jak dotąd nie podjęła decyzji o zmianie statutu. Organizatorzy podkreślają, że Eurowizja ma pozostać wydarzeniem o charakterze niepolitycznym i otwartym dla wszystkich członków, zgodnie z dotychczasowymi zasadami konkursu.
Źródło: Radio ZET/Interia