Nostalgia ma wielką moc. 10 momentów, za które zapamiętamy BitterSweet Festival 2026
BitterSweet Festival 2026 dobiegł końca. Przez trzy dni poznańska Cytadela tętniła muzyką, a na festiwalowych scenach pojawiły się największe gwiazdy światowej i polskiej sceny. Radio ZET było z Wami w samym sercu wydarzeń - w naszej strefie oraz z programem nadawanym prosto z terenu festiwalu.
Relacja z BitterSweet Festival 2026 w Poznaniu
Trzy dni, dziesiątki koncertów i tysiące festiwalowych historii. Na Cytadeli były wielkie emocje, mnóstwo nostalgii, wspólne śpiewanie, taniec do największych hitów i momenty, których nie dało się przewidzieć. Za co zapamiętamy tegoroczną edycję pod patronatem Radia ZET? Spośród wszystkich tych chwil wybraliśmy 10 rzeczy, które najlepiej oddają atmosferę BitterSweet Festival 2026.
Radio ZET w samym środku festiwalu
BitterSweet Festival to były nie tylko koncerty. Między występami wielu festiwalowiczów zaglądało do błyszczącej strefy Radia ZET, gdzie czekały m.in. kule disco, konkursy, strefa chillu i oczywiście nasi prezenterzy. To właśnie tutaj spotykaliśmy się ze słuchaczami, rozmawialiśmy o festiwalowych wrażeniach i wspólnie przeżywaliśmy to, co się dzieje w Poznaniu, nadając program prosto z terenu festiwalu.
Dla odwiedzających przygotowaliśmy coś specjalnego - na ścianie naszej wielkiej czerwonej strefy pojawiła się tablica z pytaniem „What Makes You Shine?”. Każdy festiwalowicz mógł wpisać tam swoją odpowiedź i podzielić się z nami swoimi niekiedy bardzo ciekawymi refleksjami. Dziękujemy, że tak licznie nas odwiedzaliście!
Zielono mi, czyli niesamowita Cytadela
Poznańska Cytadela ma w sobie coś wyjątkowego… Ten ogromny park daje BitterSweet Festival coś, czego nie da się łatwo zastąpić. Pomiędzy kolejnymi koncertami można spacerować alejkami, odpocząć na trawie albo znaleźć miejsce w cieniu drzew. Same sceny są otoczone zielenią, dzięki czemu nawet przy tak dużej liczbie festiwalowiczów można było poczuć, że koncerty dzieją się gdzieś w środku lasu.
Wieczorem Cytadela zmieniała się jeszcze bardziej. Oświetlone drzewa, światła scen i wielki neon BitterSweet tworzyły naprawdę wyjątkową atmosferę. Jedni ruszali na kolejny koncert, inni siadali na trawie na górce, patrząc z daleka na główną scenę. Mało który festiwal może pochwalić się takimi widokami, co przyznało wielu artystów występujących w tym roku w Poznaniu.
Prezenterzy Radia ZET na BitterSweet Festival 2026
Prawdziwe przeboje nie mają daty ważności
Jedną z największych sił BitterSweet Festival jest możliwość odbycia prawdziwej muzycznej podróży w czasie. W ciągu zaledwie trzech dni można było przeskakiwać między różnymi dekadami, gatunkami i wspomnieniami. Wracaliśmy do piosenek, które znamy od lat, które kochamy albo o których jakoś na chwilę zapomnieliśmy.
Co łączy m.in. Robbiego Williamsa, Jessie J, Lorde, Gorillaz, Ritę Orę, Toma Odella, Twenty One Pilots i Ciarę? Każda z tych gwiazd może pochwalić się utworami, które poznał cały świat. Zaśpiewane przez nich hity - np. „Angels”, „Price Tag”, „Another Love”, „Royals”, „Stressed Out” czy „Anywhere” - przypomniały nam, że dobry przebój po prostu się nie starzeje. Możemy nie słyszeć jakiejś piosenki przez kilka czy nawet kilkanaście lat, a potem wystarczy kilka pierwszych dźwięków i nagle pamiętamy cały refren, przypominamy sobie konkretnych ludzi, miejsca, wyjazdy czy inne ważne momenty. Można było poczuć się jak kiedyś, kiedy po raz pierwszy te hity pojawiały się w radiu. I to jest prawdziwa magia tego festiwalu - usłyszeć te kultowe przeboje na żywo, po wielu latach, razem z tysiącami innych osób, to uczucie, którego nie da się zastąpić zwykłym odsłuchaniem piosenki w słuchawkach. Nostalgia na pełnej.
Słońce, słońce, słońce
Czy można sobie wyobrazić lepszą pogodę na plenerowy festiwal? Tegoroczna edycja BitterSweet Festival zdecydowanie będzie kojarzyć się z piękną aurą. Przez trzy dni obyło się bez deszczu, a słońce i wysokie temperatury podbiły wakacyjny klimat, który i tak się udzielał dzięki pięknej lokalizacji, czyli Parkowi Cytadela. Pomiędzy koncertami można było więc poszukać cienia, schować się pod drzewami i złapać chwilę oddechu.
Szczególnie gorąca była sobota, ale nawet upał nie powstrzymał festiwalowiczów przed zabawą. Tysiące osób przygotowały piękne stylizacje, ale wszyscy wiedzieli, co w tych warunkach jest najważniejszym elementem festiwalowego wyposażenia - butelka wody.
Strefa Radia ZET na BitterSweet Festival 2026
Tu rodzą się nowe hity
BitterSweet Festival nie był jednak wyłącznie podróżą do przeszłości. Obok wielkich przebojów pojawili się także artyści, którzy właśnie teraz zdobywają coraz większą popularność, a ich piosenki viralują w sieci i pojawiają się na listach przebojów.
Tommy Cash, Mrozu, Sobel, Fukaj, OKI czy Alok pokazali, że festiwalowicze uwielbiają bawić się przy aktualnych hitach z list radiowych przebojów czy najpopularniejszych playlist w serwisach streamingowych. Szczególnie ciekawie było usłyszeć na żywo utwory, które właśnie rozkręcają swoją popularność. Mrozu i jego „Nie ma miejsca jak dom” czy Alok oraz „Run Run River (Angels Above Me)” to najnowsze hity z anteny Radia ZET.
To naprawdę się wydarzyło?
Festiwale mają to do siebie, że nie wszystko da się zaplanować. I właśnie te spontaniczne, zaskakujące momenty często zostają w pamięci najdłużej. Na BitterSweet Festival nie brakowało sytuacji, kiedy wszyscy mówili do siebie: „Co tu się…”.
Idealnym przykładem jest niemal cały koncert Twenty One Pilots, gdzie działo się… wszystko! Wokalista Tyler Joseph wchodzący w tłum, perkusista Josh Dun wspinający się na wielką platformę z boku sceny i grający tam na perkusji czy festiwalowy ochroniarz Kornel, który niespodziewanie pojawił się na scenie i zaśpiewał razem z zespołem.
Publiczność oszalała też na koncertach Rity Ory oraz Jessie J, które schodziły ze sceny i chętnie oddawały mikrofon swoim fanom. Ta druga artystka dała nawet szansę kilku z nich zaśpiewać swoje przeboje „Price Tag” i „Who You Are”, a nasze nagranie z tego momentu szybko podbiło polski internet.
Na pewno nikt nie zapomni też tego, co się wydarzyło podczas koncertu Robbiego Williamsa. Legendarny wokalista zachwycił kontaktem z publicznością, ale czegoś takiego nikt się nie spodziewał. Artysta spełnił prośbę fanki i zadzwonił do jej mamy, a później zaśpiewał specjalnie dla niej przebój „She’s The One”. Coś niesamowitego!
Dobre, bo polskie
BitterSweet Festival był wypełniony światowymi gwiazdami, ale tegoroczna edycja pokazała również, że polscy artyści są w kapitalnej formie i doskonale odnajdują się na dużych festiwalowych scenach.
Mrozu postawił na sprawdzony zestaw, a publiczność dostała dokładnie to, na co czekała - mnóstwo przebojów, świetny wokal i zespół koncertowy, z którym łączy go wyjątkowa chemia. Czego chcieć więcej?
Fukaj, OKI i Sobel serwowali hit za hitem, a reakcje publiczności tylko potwierdziły, jak ważnymi artystami dla młodego pokolenia są ci trzej artyści.
Dla wielu osób dużym odkryciem mógł być z kolei Maks Tachasiuk - jedno z najciekawszych nowych nazwisk na polskiej scenie. Osobiste teksty, intrygujące poruszanie się między gatunkami i własny muzyczny charakter pokazują, że zdecydowanie warto mieć go na oku.
Kiedy muzyka wzrusza do łez
Co jest najlepszego w festiwalach? To, że muzyka na żywo potrafi wywołać naprawdę silne emocje. BitterSweet Festival pokazał to zresztą z dwóch stron - wzruszali się nie tylko festiwalowicze, ale także sami artyści.
Podczas poruszającego koncertu Toma Odella nie brakowało osób, które nie kryły łez. Intymne momenty przy pianinie sprawiły, że wśród publiczności robiło się niesamowicie cicho, a tysiące osób przeżywały wspólnie mnóstwo skrajnych emocji.
Co ciekawe, emocjonalnie było także podczas dużo bardziej przebojowych koncertów - kiedy Rita Ora zobaczyła, jak polska publiczność śpiewa razem z nią jej największe przeboje, w tym duet nagrany ze zmarłym w 2024 roku Liamem Paynem, była naprawdę poruszona. Emocji nie kryła także Jessie J, która nie spodziewała się tak wspaniałego przyjęcia przez widzów w Poznaniu.
Radio ZET pełne gwiazd
Festiwal to także okazja do spotkania artystów nie tylko na scenie. W naszej strefie Radia ZET pojawili się wyjątkowi goście, m.in. Maciej Musiał i Martyna Wojciechowska.
Nie zabrakło również rozmów przeprowadzanych przez naszą dziennikarkę muzyczną Magdę Barczyk. Na jej pytania odpowiedzieli chociażby Mrozu, Becky Hill, Fukaj i Alok. Dzięki takim spotkaniom mogliśmy zajrzeć za kulisy festiwalu i usłyszeć od artystów, jak sami odbierają atmosferę BitterSweet Festival 2026.
Gwiazdy w Radiu ZET
Taniec dobry na wszystko
I chyba nie ma lepszego sposobu na zakończenie tej listy. Bo jeśli festiwal ma być chwilą oderwania się od codzienności, to taniec sprawdza się znakomicie.
Przez trzy dni na Cytadeli można było zostawić za sobą pracę, obowiązki i wszystkie rzeczy, które na co dzień zajmują głowę. Wystarczyła muzyka, znajomi i ulubiony kawałek, żeby po prostu zacząć tańczyć w tłumie. BitterSweet Festival przypomniał nam, że czasem naprawdę nie potrzeba wiele - wystarczy ukochany artysta na scenie i dobra piosenka, żeby na kilka minut zapomnieć o całym świecie. Za to kochamy festiwale!
Twenty One Pilots i Jessie J