Mrozu gwiazdą Bestsellerów Empiku 2025. "Będzie tam nutka nostalgii"
Mrozu to jedna z gwiazd, które zaśpiewają podczas Bestsellerów Empiku 2025. Artysta szykuje na ten wieczór coś naprawdę specjalnego, o czym opowiedział na naszej antenie. Gala pod patronatem Radia ZET odbędzie się już pod koniec lutego.
Mrozu w Radiu ZET o występie na Bestsellerach Empiku 2025
Gala Bestsellerów Empiku 2025 odbędzie się już 24 lutego, a na scenie zobaczymy wielkie polskie gwiazdy m.in. Dawid Podsiadło i Kaśka Sochacka, Mrozu czy Zalia. Nie zabraknie też wyjątkowych zagranicznych gości - Jessie Ware i JJ'a.
Mrozu gościł w Radiu ZET, gdzie opowiedział o tym, co szykuje na ten wyjątkowy wieczór. Jak sam przyznał, do występów telewizyjnych podchodzi w szczególny sposób.
- Zawsze przed takimi występami mam dużą tremę - większą niż przed koncertami dla parudziesięciu tysięcy osób na festiwalu czy kilku tysięcy w dużej arenie. Może dlatego, że wychodzi się tylko na jedną piosenkę i zawsze obawiam się technicznych wpadek: czy mikrofon zadziała, czy gitara się odpali, czy wejdziemy równo po jinglu. Mieliśmy kiedyś taką sytuację na innym wydarzeniu - nie wiedzieliśmy do końca, czy to już. Mój perkusista wystartował, potem się zatrzymał, ale właśnie w takich momentach widać muzyczną klasę. Zespół zachował zimną krew i tak naprawdę nikt się nie zorientował. To są te emocje.
Nominacje do Bestsellerów Empiku 2025. Kto jest nominowany?
Transmisja gali Bestsellery Empiku 2025 w TVN wystartuje o godz. 20:15. Co dla widzów przygotował autor hitów „Złoto”, „Za daleko” czy „Galacticos”?
- Nadchodzi moja nowa płyta i na pewno zagramy coś z niej. Możliwe, że będzie tam jakaś nutka nostalgii. Wspominam pięknie mój pierwszy występ na Bestsellerach Empiku. To było dobre parę lat temu. Śpiewałem wtedy piosenkę „Szerokie wody” razem z moim zespołem. Ten występ poniósł się szerokim echem. To był moment mojej bluesowej transformacji. Tak wspominam tę galę. Zanim tam wystąpiłem, kojarzyłem Bestsellery Empiku jako wydarzenie tętniące muzyką na żywo - taką z krwi i kości. Parę lat później, gdy pojawiła się płyta „Aura”, wystąpiłem tam z moim zespołem w hippisowskim anturażu rodem z lat siedemdziesiątych.