Ten kultowy utwór z PRL miał nigdy nie powstać. Wtedy skradziono gitarę
Kultowy, nomen omen, utwór Kultu miał w ogóle nie powstać, bo choć jego tekst nie ma większego sensu, budził zbyt wiele wątpliwości. Został schowany do szuflady, jednak muzycy zdecydowali się po niego sięgnąć, gdy zostali okradzeni z gitary.
- “Piosenka młodych wioślarzy” budziła wśród członków Kultu zbyt wiele wątpliwości.
- Muzycy porzucili prace nad utworem.
- Zmienili zdanie, gdy skradziono im sprzęt muzyczny.
Historia utworu “Piosenka młodych wioślarzy”
“Piosenka młodych wioślarzy” Kultu miała nie ujrzeć światła dziennego. Tekst napisany przez Kazika był stworzony dla żartu i bez zamysłu o przekazaniu większej mądrości. A mimo to mógł być interpretowany różnie. Dziennikarz muzyczny Jan Skaradziński zauważył w niej kontekst religijny, a ktoś inny krytykę socrealistycznej pracy. To był PRL, więc każde dzieło, zanim ujrzało światło dzienne, musiało przejść przez ręce cenzora.
Kult miał wizję bycia zespołem niezależnym, więc chcąc uniknąć nadinterpretacji i jakichkolwiek połączeń, schował “Piosenkę młodych wioślarzy” do szuflady. I zapewne nie poznalibyśmy tego hitu, gdyby nie to, że basista Piotr Wieteska został pozbawiony swojego instrumentu. A właściwie nie swojego, a wypożyczonego od klubu muzycznego „Od Nowa” w Toruniu. Choć była to kradzież, muzyk musiał odkupić stracony sprzęt.
Hit PRL nagrany przypadkiem
“Piosenka młodych wioślarzy”, która wcześniej nosiła roboczy tytuł “Venom” dostała szansę dlatego, że Kult musiał zarobić pieniądze na oddanie skradzionego basu. Muzycy wysłali do wydawnictwa Tonpress cztery utwory - “Wódka”, “Berlin”, “Konsument” i “Venom”. Kult nawet nie stawiał na ten ostatni utwór, ale szef Tonpressu Marek Proniewicz zdecydował, że należy go nagrać i wydać. Powód był prosty - bezsensowny tekst miał większą szansę na przejście przez cenzurę. No i udało się.
Quiz: Muzyka w czasach PRL. Rozpoznasz artystę po fragmencie utworu?
W 1985 roku nagrano piosenkę. Znalazła się ona na składance “Jeszcze młodsza generacja” pod tytułem “Piosenka młodych wioślarzy”. Charakterystyczne “oj,oj”, które pojawia się na początku i końcu piosenki, znalazło się w niej z bardzo ważnego powodu. Wytwórnia płaciła za czas utworu, a Kult miał go tylko 90 sekund. Pieniądze na gitarę trzeba było znaleźć, stąd pomysł na dodanie “oj,oj,oj”. Na końcu jednak pojawia się “jo”, które nawiązuje do gwary toruńskiej. Bo przecież to historia z Torunia zmusiła Kult do zrobienia tej piosenki. Traf chciał, że to dzięki niej zarobili większość potrzebnej kwoty, potrzebnej do odkupienia skradzionej gitary basowej.
Źródło: Radio ZET/Wikipedia