Ich hity są hymnami społeczności LGBT. Dziś zagrają dla Trumpa
Village People uświetni dziś swoim występem inaugurację prezydenta USA Donalda Trumpa. Ich hity w latach 70. były hymnem środowiska LGBT. Teraz po słynny utwór sięga Donald Trump i wykorzystuje go w swojej kampanii.
- Zespół Village People wystąpi na drugiej inauguracji prezydenta elekta USA Donalda Trumpa.
- Ich utwór stał się symbolem kampanii Trumpa, a w latach 70. był hymnem środowiska LGBT.
- Amerykańskie media przypominają, że grupa potępiała poglądy polityczne Donalda Trumpa.
Donald Trump na scenie z Village People
Zespół Village People wystąpi na drugiej inauguracji prezydenta elekta USA Donalda Trumpa. Piosenka "Y.M.C.A." zespołu Village People od dawna zamyka wiece Trumpa. Prezydent elekt podobnie zakończył niedzielne wystąpienie w hali sportowej Capital One Arena w Waszyngtonie. Tym razem jednak, na dzień przed rozpoczęciem drugiej kadencji w Białym Domu, obok niego stanęli członkowie Village People, którzy wykonali na żywo swój wielki przebój z 1978 roku. Pojawią się oni także dziś na wielkim balu "Liberty Ball" w centrum kongresowym i zaśpiewają tam dla przyszłego prezydenta.
Decyzja twórców hitu "Y.M.C.A”. wydawać się mogła o tyle niezrozumiała, że wcześniej członkowie grupy nie byli zadowoleni z faktu, gdy Trump wykorzystywał ich hit w kampanii prezydenckiej. Village People zmienili jednak zdanie i wiedzieli, że ta decyzja może wywołać kontrowersje wśród opinii publicznej.
Wiemy, że niektórzy z was nie będą zadowoleni, ale wierzymy, że muzyka powinna być wykonywana bez względu na poglądy polityczne. Mamy nadzieję, że hymn jakim jest numer „Y.M.C.A. pomoże zjednoczyć kraj po burzliwej i dzielącej społeczeństwo kampanii, w której przegrał nasz kandydat.
O czym jest utwór Y.M.C.A.”?
Amerykańska grupa disco Village People zasłynęła pod koniec lat 70. dzięki swoim taneczno-popowym hitom i kolorowym osobowościom na scenie. Ich najbardziej znany przebój, "Y.M.C.A.", jest powszechnie uważany za hymn społeczności LGBT i stał się motywem przewodnim wieców Trumpa w kampanii wyborczej, wraz z ich hitem "Macho Man".
Quiz: Tylko „dzieci PRL” będą pamiętać wszystkie hity muzyczne
Co ciekawe, sam autor twierdzi, że piosenka nie ma nic wspólnego z założeniami, że pisana była jako hymn dla społeczności LGBT. "Jak już wielokrotnie mówiłem w przeszłości, jest to fałszywe założenie oparte na fakcie, że współautor (piosenki - red.) był gejem, a niektórzy (nie wszyscy) z Village People byli gejami" - napisał Victor Willis na swoich mediach społecznościowych. Muzyk wyznał w wywiadzie, że "piosenka jest o jego doświadczeniu o dojrzewaniu w San Francisco".
Źródło: Radio ZET/tvn24.pl