Obserwuj w Google News

Hit lat 80. miał być kpiną z muzyki disco. Niespodziewanie stał się przebojem

2 min. czytania
17.06.2024 12:55

Ten singiel z 1983 roku powstał jako żart z muzyki disco. Niespodziewanie wdarł się na listy przebojów, a jego słowa nucą kolejne pokolenia Polaków. Mowa o utworze "King Bruce Lee karate mistrz" Franka Kimono, czyli Piotra Fronczewskiego. Szybko okazało się, że to nie będzie jedyny przebój z jego płyty

Franek Kimono
fot. Zenon Zyburtowicz/East News

Franek Kimono miał parodiować styl disco, a wylansował hit lat 80.

W polskiej muzyce rozrywkowej nie brak piosenek, które powstały dla żartu. Tak było na przykład ze słynnym "Mydełkiem Fa" Marka Kondrata. Zanim jednak sparodiowano reklamę mydła popularnej marki, Andrzej Korzyński — pomysłodawca tego utworu — wpadł na inny pomysł. Wymyślił postać Franka Kimono, którego muzyka miała być żartem z disco. Do projektu zaangażowany został aktor Piotr Fronczewski, który wciąż jest świetnie kojarzony z utworem "King Bruce Lee karate mistrz". Był to pierwszy singiel z płyty wymyślonego artysty i — być może wbrew zamierzeniom twórców — okazał się być prawdziwym przebojem.

"Nie rycz, mała nie rycz – ja znam te wasze numery", "Po dobrej wódzie lepszy jestem w dżudzie", "Ciosy karate ćwiczyłem z bratem" - te słowa znała cała Polska, kiedy "King Bruce Lee karate mistrz" stał się hitem list przebojów.  Jak podkreślał twórca Franka Kimono, stylizacja projektu związana była m.in. z panującą w latach 80. modą na dalekowschodnie sztuki walki, a także z warszawskim folklorem spod znaku twórczości Stefana Wiecha Wiecheckiego. I te inspiracje w utworach, śpiewanych, a właściwie melodeklamowanych przez Fronczewskiego wyraźnie widać.

Kolejne hity Franka Kimono

Franek Kimono nie poprzestał na singlu. W 1984 roku wyszła cała płyta, zatytułowana po prostu "Franek Kimono", na której znalazły się utwory, takie jak "Dysk Dżokej" i "Ja jestem Menago", które również spotkały się ze świetnym przyjęciem. To dowód na to, że utworów nikt nie traktował jak żartu. Piosenki trafiły m.in. do serialu "Tulipan" i filmu "Wakacje z Madonną". Popularność krążka była na tyle duża, że doczekał się on trzech reedycji, z czego ostatnia ukazała się w 2008 roku.

Nawet po latach Franek Kimono cieszy się popularnością, o czym świadczy na przykład wydany w 2007 roku utwór "W aucie" Pono i Sokoła z gościnnym udziałem Fronczewskiego. Sam utwór powstał jako hołd dla dokonań artysty i utrzymany został w klimacie płyty "Franek Kimono". Co ciekawe, sam Fronczewski na fali mody na lata 80. próbował potem przebić się do odbiorców w latach 90. i jako Pan Kimono nagrał opublikowaną w maju 1998 roku płytę "Toczy się życie – Powrót Mistrza". Ta niestety nie spotkała się już z tak świetnym odbiorem.

Źródło: Radio ZET/Wikipedia

Nie przegap