Eurowizja 2025. Estonia zostanie zdyskwalifikowana? Włosi są oburzeni
Eurowizja dopiero w maju, a już szykuje się afera. Powodem ma być utwór „Espresso Macchiato”, który reprezentować ma Estonia podczas 69. Konkursu Piosenki Eurowizji. Kawałek, już teraz stał się hitem w sieci, zdobył popularność i zachwycił wielu słuchaczy. Nieco innego zdania są Włosi, których utwór oburzył.
- Eurowizja 2025 odbędzie się w maju.
- Estonia zaprezentuje utwór „Espresso Macchiato”, który nawiązuje do włoskiej kultury.
- Włosi są oburzeni utworem i domagają się dyskwalifikacji Estonii.
Utwór „Espresso Macchiato” oburzył Włochów
Eurowizja odbędzie się w maju. Do wydarzenia pozostało jeszcze trochę czasu, ale przygotowania trwają pełną parą. 14 lutego Polacy poznali reprezentantkę kraju, którą została Justyna Steczkowska. Wokalistka w maju będzie reprezentować Polskę z utworem „Gaja”. Poznaliśmy także piosenki artystów z innych państw, które staną do walki o zwycięstwo. Eurowizja jeszcze się nie zaczęła, a już jest afera.
Quiz: Fani Eurowizji będą mogli pochwalić się w naszym quizie wynikiem wyższym niż 75%
Estonia niedawno wybrała swojego artystę, który powalczy o zwycięstwo podczas tegorocznej Eurowizji. Jest nim Tommy Cash, który zaśpiewa piosenkę „Espresso Macchiato”. Utwór już krąży po sieci i szybko stał się viralem także we Włoszech, choć wielu obywateli tego kraju jest piosenką oburzona. Według niektórych Włochów piosenka „Espresso Macchiato”,która parodiuje włoską kulturę, utrwala szkodliwe stereotypy na temat tego kraju. Obok tego obojętnie nie przeszedł także wiceprezydent włoskiego senatu Gian Marco Centinaio, który zaapelował do EBU o dyskwalifikację piosenki.
Bohaterem utworu jest Tomaso – uzależniony od nikotyny miłośnik kawy, który nie ma czasu na rozmowę, pracuje cały czas, prowadzi małą restaurację, lata prywatnym samolotem i nosi dużo złota. Oczywiście je także spaghetti. W utworze nie zabrakło też nawiązania do mafii. Tommy Cash śpiewa „pracuję bez przerwy, dlatego pocę się jak mafioso”. Utwór stał się popularny także we Włoszech, ale wiele osób oburzył. Artyście zarzuca się, że powiela krzywdzące stereotypy i przedstawia Włochy w niekorzystnym świetle. Oprócz tego w utworze padają charakterystyczne włoskie wyrażenia, które często obcokrajowcy źle wymawiają.
Włosi chcą dyskwalifikacji Estonii
Tuż po tym, jak utwór stał się popularny i oburzył Włochów, wielu z nich zaczęło domagać się dyskwalifikacji Estonii. Wspomniany wcześniej Gian Marco Centinaio z Ligi Salviniego zaprosił muzyka do Włoch w celu zobaczenia, jak naprawdę wygląda tam życie i jak pracują ludzie.
Do sprawy odniosła się także włoska organizacja Codacons, zajmująca się ochroną praw autorskich. W oświadczeniu poinformowali, że rozumieją wolność artystyczną w wydarzeniach takich jak Eurowizja, jednak mimo wszystko pewne granice powinny zostać zachowane.
Źródło: Radio ZET/Kultura.gazeta.pl