`

Dolly Parton w żałobie. Artystka pożegnała miłość swojego życia

3 min. czytania
04.03.2025 08:34
Obserwuj nas na Google

Dolly Parton pogrążyła się w żałobie. Gwiazda muzyki country poinformowała o odejściu jej najbliższej osoby. Artystka pożegnała męża Carla Deana, z którym przeżyła 59 wspólnych lat. 

Dolly Parton w żałobie. Artystka pożegnała miłość swojego życia
fot. Buena Vista Pictures/Courtesy Everett Collection/Everett Collect
  • Dolly Parton to amerykańska legenda muzyki country.
  • Piosenkarka od ponad 50 lat pozostawała w związku małżeńskim z Carlem Deanem.
  • Zdruzgotana gwiazda poinformowała o śmierci miłości swojego życia. 

Prawdziwą miłość przerywa tylko jedna tragedia

Miłość, która trwa przez całe życie, to rzadki dar – pełen codziennych gestów, wzajemnego wsparcia i cichego porozumienia. To historia dwojga ludzi, którzy wybierają siebie każdego dnia, niezależnie od przeciwności losu. Ale nawet najsilniejsze uczucie nie jest w stanie zatrzymać nieuniknionego. Śmierć przychodzi nagle lub powoli się zbliża, ale zawsze pozostawia pustkę, której nic nie jest w stanie wypełnić. Jednak prawdziwa miłość nie kończy się wraz z ostatnim oddechem. Trwa w słowach, wspomnieniach i śladach, które pozostają na zawsze.

Quiz: Ludzi dobrej woli jest więcej? Przypisz tekst hitu PRL do muzyka [Quiz]

FilmPolski.pl
1/15 "To był maj, pachniała Saska Kępa"

Dolly Parton pożegnała męża

Dolly Parton od niemalże 60 lat pozostawała w związku małżeńskim z Carlem Deanem. Para poznała się, gdy początkująca piosenkarka miała zaledwie 18 lat i od tego czasu pozostawała nierozłączna. W 2023 roku u Carla zdiagnozowano chorobę Azheimera. Aby zadbać o męża, gwiazda zawiesiła swoją karierę. Tygodnik „National Enquirer” przekazywał wówczas, że piosenkarka chce spędzić jak najwięcej czasu z ukochanym.

Dolly koncertuje od dawna, ale ponieważ zdrowie jej męża ma pierwszeństwo, zdecydowała się wycofać ze swoich planów i skupić na tym, co dla niej jest najważniejsze – rodzinie - informowano w 2023 roku.

3 marca 2025 roku Dolly Parton poinformowała o śmierci swojego męża za pomocą posta na Instagramie. W oświadczeniu napisano: "Carl Dean, mąż Dolly Parton, zmarł 3 marca w Nashville w wieku 82 lat. Zostanie pochowany podczas prywatnej ceremonii, w której weźmie udział najbliższa rodzina. Pozostawił po sobie rodzeństwo – Sandrę i Donniego. 'Carl i ja spędziliśmy razem wiele cudownych lat. Słowa nie są w stanie oddać miłości, którą dzieliliśmy przez ponad 60 lat. Dziękuję za wasze modlitwy i współczucie.' Rodzina prosi o prywatność w tym trudnym czasie".

Dolly Parton i Carl Dean nie mieli dzieci. Mąż gwiazdy unikał blasku reflektorów, zamiast tego skupiał się na prowadzeniu firmy, która zajmowała się kładzeniem asfaltu w Nashville. Ze względu na jego niechęć do popularności wiele osób twierdziło, że Dolly wymyśliła sobie męża. W wywiadzie dla "Associated Press" z 1984 roku artystka żartowała: "Wiele osób mówi, że Carl Dean nie istnieje, że go wymyśliłam, żeby inni się ode mnie odczepili".

Takiej miłości szuka każdy

Dolly Parton poznała swojego przyszłego męża przed pralnią samoobsługową, gdy miała zaledwie 18 lat, zaraz po tym, jak przyjechała do Nashville. Piosenkarka często wspominała ich pierwsze spotkanie: "Byłam zaskoczona i zachwycona, że gdy do mnie mówił, patrzył mi w twarz (co rzadko mi się zdarzało). Wydawał się naprawdę zainteresowany tym, kim jestem i o co mi chodzi". Para pobrała się zaledwie dwa lata po pierwszym spotkaniu, 30 maja 1966 roku, podczas  prywatnej ceremonii w Ringgold w stanie Georgia. Choć Carl Dean unikał blasku fleszy, miał ogromny wpływ na twórczość Dolly Parton. To on zainspirował powstanie hitu "Jolene". W 2008 roku gwiazda zdradziła, że piosenka powstała po tym, jak pracownica lokalnego banku zauroczyła się Carlem.

Strasznie się w nim zadurzyła. A on uwielbiał chodzić do banku, bo poświęcała mu tyle uwagi. To był taki nasz żart – mówiłam mu: 'Cholera, spędzasz tam naprawdę dużo czasu. Nie sądzę, żebyśmy mieli aż tyle pieniędzy.' To zupełnie niewinna piosenka, choć brzmi dramatycznie. - wspominała Dolly Parton.

Źródło: Radio ZET/ BBC