`

Cenzor miał dość Młynarskiego. Ten hit lat 80. był solą w oku władz PRL

2 min. czytania
27.11.2024 17:23
Obserwuj nas na Google

“Niejedną jeszcze paranoję przetrzymać przyjdzie robiąc swoje!” - śpiewał Wojciech Młynarski kilka dekad temu. Słowa pokrzepiające, a nawet motywujące nie spodobały się jednak cenzorom PRL-u. Czego nieodpowiedniego dopatrzyli się w tych wersach? Historia ta wydaje się dziś zabawna, jednak wtedy ani Młynarskiemu, ani cenzorom do śmiechu nie było. 

Wojciech Młynarski
fot. 16.12.1996 Warszawa , Klub Tango , Wojciech Mlynarski podczas wieczoru wspomnien poswieconego Kalinie Jedrusik w piata rocznice smierci . Slawomir Kaminski / Agencja Wyborcza.pl

Wojciech Młynarski i cenzura w PRL

Cenzura w PRL-u nie pozwalała artystom wyrażać się tak, jak mieli na to ochotę. Jeśli ich dzieło nie było panegirykiem osławiającym socjalizm i partię, często trzeba było nanosić poprawki, by całość była zgodna z tym, czego życzą sobie cenzorzy. Dla reżysera wycięcie jednej sceny może zmienić cały film ( Bareja musiał zmieniać nawet ¼ filmu), dla pisarza zmiana kilku rozdziałów psuje bieg fabuły albo wydźwięk całej książki, a poeta czy twórca tekstów piosenek po zmianie tylko jednego słowa może właściwie pożegnać się ze skrupulatnie dobieranymi rymami, czy znaczeniami słów. 

Niestety taka była właśnie rzeczywistość twórców z okresu PRL-u. Cenzorzy potrafili dojrzeć propagandę i próbę obalenia socjalistycznego ustroju w najbardziej absurdalnych szczegółach, jak na przykład w piosence Wojciecha Młynarskiego zatytułowanej “Rób swoje”. Utwór opowiada o tym, by nawet mając wrażenie, że idzie najgorsze, nie przestawać działać i nie załamywać się. Wspaniałe, prawda? – Starałem się sprawić, by mój odbiorca uśmiechnął się, zaczął myśleć niezależnie i przez chwilę miał świadomość, że socjalizm po prostu nas nie dotyczy - wyjaśniał po latach, bo w 2008 roku Młynarski przy okazji odbioru nagrody “Złote Berło”. 

 

Wojciech Młynarski na przekór cenzurze 

W latach 80. “Róbmy swoje” Młynarskiego miało być solą w oku cenzorów, bo artysta nie chciał zrezygnować z grania tego utworu i uparcie regularnie “Róbmy swoje! Pewne jest to jedno, że róbmy swoje! Póki jeszcze ciut się chce!”. - Moja postawa generalnie od zawsze była taka, że jeżeli jest trudno, ciężko itd., to nie ma tak, żeby nic nie robić. Trzeba robić swoje w każdej sytuacji i się nie dawać - cytuje słowa Młynarskiego Polskie Radio.

Quiz: Rozpoznaj film po 3 słowach. Na pewno zgarniesz więcej niż 50%

1/13 Samotność, taksówka, noc

Artysta chciał piosenką choć odrobinę rozjasnić szarą rzeczywistość Polaków w okresie PRL-u, ale zwolennicy socjalizmu uważali, że jest to próba namawiania do przeciwstawiania się władzy. 

Źródło: Radio ZET/Polskie Radio