Była ikoną PRL-u. Latami ukrywała skutki dramatycznego wypadku
Zachwyciła Polaków swoim talentem. Wiele utworów z jej repertuaru do dzisiaj jest chętnie słuchana. Izabela Skrybant-Dziewiątkowska zachwycała na estradzie. Mimo popularności, jaką zdobyła, nie wszyscy Polacy wiedzą, że artystka skrywała pewną tajemnicę, która związana była z jej wypadkiem, do którego doszło podczas trasy koncertowej.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co stało się podczas trasy koncertowej w USA w 1984 roku.
- Dlaczego Izabela Skrybant-Dziewiątkowska ukrywała skutki wypadku.
- Co o wypadku mówiła artystka.
Izabela Skrybant-Dziewiątkowska zachwycała na estradzie
Izabela Skrybant-Dziewiątkowska była ikoną PRL-u, która pozostawiła po sobie mnóstwo ponadczasowej muzyki. Artystka znana była głównie z zespołu Tercet Egzotyczny, w którym była wokalistką od samego początku istnienia grupy, czyli od 1963 roku. Był to polski zespół, wykonujący muzykę pop w stylu latinoamerykańskim, założonym przez Zbigniewa Dziewiątkowskiego, zmarłego w 2002 roku męża wokalistki.
Rozwiąż muzyczny quiz. Tylko mistrz zdobędzie komplet punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Quiz: Największe hity polskich zespołów muzycznych. Przypisz tytuł do wykonawcy
Zespół zdobył popularność i wylansował piosenki, które zachwyciły publiczność. Największym przebój z repertuaru grupy to „Pamelo, żegnaj”. Tercet Egzotyczny zachwycał nie tylko polską publiczność, ale również słuchaczy w innych zakątkach świata. Koncertował m.in. w USA i Wielkiej Brytanii.
Izabela Skrybant-Dziewiątkowska nosiła protezy palców
Podczas trasy koncertowej w Stanach Zjednoczonych artystka uległa poważnemu wypadkowi. Lata temu w rozmowie z „Super Expressem”, artystka zdradziła szczegóły tego wydarzenia. Wokalistka przez lata skrywała konsekwencje tamtych wydarzeń. W wyniku wypadku straciła dwa palce.
Jedziemy z koncertu na koncert, ja umalowana, oczywiście cała muszę być taka. Chciałam się poprawić w busie, złapałam się ramy drzwi, a nie było tej gumy. Mówię: «Koledzy, jedziemy», ten kolega z przodu - bach - drzwi zasunął. Palców dosłownie nie ma!
Gdy tylko artystka trafiła do szpitala, zdecydowano o amputacji. „Rękę miałam czarną. Chirurg to zobaczył i mówi: «Pani Izabelo, musimy amputować». Straciłam tylko dwa palce, mam teraz nakładki. […] Wszpitalu nazywali mnie słoneczkiem. Bo nie narzekałam, mimo że straszne boleści przechodziłam” – czytamy na stronie Super Expressu wspomnienia ikony PRL-u.
Jak zdradziła artystka, wypadek miał miejsce w 1984 roku. Przez długi czas piosenkarka zdarzenie ukrywała. Jak wyjaśniała, wszystko ze względu na dawne czasy, które różniły się od tych, jakie mamy teraz. „Ludzie niepotrzebnie się blokowali na osoby po takich wypadkach” – tłumaczyła.
Izabela Skrybant-Dziewiątkowska ikoną PRL-u
Izabela Skrybant-Dziewiątkowska urodziła się 28 maja 1938 w Łukowcu Wiszniowskim, zmarła 1 maja 2019 we Wrocławiu. W roku 1960 roku ukończyła muzyczne liceum we Wrocławiu, a w latach 1961-1964 była solistką Operetki Wrocławskiej. Po śmierci męża w 2002 roku artystka postanowiła nie kończyć działalności zespołu. Zaprosiła do współpracy dwóch nowych muzyków: bluesowego basistę Włodzimierza Krakusa oraz gitarzystę jazzowego Janusza Konefała. Po krótkiej przerwie wspólnie z zespołem ponownie wyruszyła w trasę koncertową. Odwiedzili m.in. USA i Wielką Brytanię.
Izabela Skrybant-Dziewiątkowska w 1964 roku pojawiła się na dużym ekranie w filmie „Rękopis znaleziony w Saragossie” w reżyserii Wojciecha Hasa.
Źródło: Radio ZET/se.pl/ Wikipedia