Była gwiazdą „Idola". Po latach wyjawiła prawdę o tym programie
Hania Stach to utalentowana wokalistka, która dała się poznać szerszej publiczności dzięki programowi „Idol”. Jej mocny głos i charyzma zapadły w pamięć widzom drugiej edycji show. Teraz, po latach, artystka wraca wspomnieniami do tamtych chwil i zdradza kulisy udziału w jednym z najgłośniejszych talent show w Polsce.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Kim Jest Hania Stach.
- Które miejsce zajęła w „Idolu".
- Jak wspomina program Polsatu po latach.
Polacy poznali ją w „Idolu"
Hania Stach to polska wokalistka popowa, znana z silnego, charakterystycznego głosu. Artystka ukończyła podstawową szkołę muzyczną w klasie fortepianu, a następnie kontynuowała naukę w średniej szkole muzycznej na Wydziale Rytmiki. Studia magisterskie zrealizowała na Wydziale Jazzu i Muzyki Rozrywkowej Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Katowicach, gdzie kształciła się w klasie śpiewu jazzowego pod okiem Anny Serafińskiej.
Quiz: Polskie hity lat 80. - pamiętasz choć 10/15? Quiz na umysł doskonały
Największą popularność zyskała dzięki udziałowi w programie „Idol", w którym zajęła szóste miejsce, rezygnując z rywalizacji z powodów zdrowotnych. W 2004 roku wydała swój debiutancki album zatytułowany po prostu „Hania Stach”. Współpracowała z wieloma znanymi artystami, m.in. Natalią Kukulską i Adamem Sztabą. Teraz po latach wspomina swoją drogę, a także wyjawia zaskakujące fakty o programie Polsatu.
Hania Stach w szczerych słowach o udziale w show Polsatu. „Męczyło mnie to"
Hania Stach w rozmowie z „Plejadą" przyznała, że początkowo nie śledziła pierwszej edycji „Idola”, skupiając się na studiach i współpracy z Natalią Kukulską. Do udziału w programie skłonił ją telefon od Elżbiety Zapendowskiej, która zachęciła ją do wzięcia udziału w przesłuchaniach do kolejnej edycji.
- Później zadzwoniła do mnie pani Ela Zapendowska, powiedziała, że ruszają przesłuchania do drugiej edycji i warto, żebym wzięła w nich udział. Zapytałam ją, co powinnam zaśpiewać. "Co chcesz, dziecko" – odpowiedziała. Wybrałam nieznaną, zupełnie niecastingową piosenkę Whitney Houston "Heartbreak Hotel", ale od wszystkich jurorów usłyszałam miłe słowa i przeszłam do kolejnego etapu - mówiła w rozmowie z „Plejadą".
Udział w „Idolu” był dla Hani Stach intensywną szkołą życia, pełną wyzwań i ciężkiej pracy. Wspomina ogromną presję, jaką niosły ze sobą występy na żywo i cotygodniowe przygotowania do programu.
To była świetna lekcja życia. Dużo się wtedy nauczyłam, ale kosztowało mnie to mnóstwo pracy. Ten program to była olbrzymia machina
Wokalistka przyznała także, że współpraca z produkcją była różna. Wiele razy dochodziło do spięć i nieporozumień. Hania Stach wspomina trudy udziału w programie, m.in. uciążliwe nagrania na mrozie bez czapki i szalika, mimo problemów z zatokami. Dodatkowym napięciem była odmowa zamieszkania z innymi uczestnikami, ponieważ musiała godzić udział w show z wymagającymi studiami w Katowicach, co nie spotkało się z aprobatą produkcji. W pewnym momencie zaczęło jej się coraz mniej podobać i zrezygnowała z programu.
W pewnym momencie poczułam, że w tym programie coraz mniej chodzi o śpiewanie. Że dużo ważniejsze od muzyki jest nagrywanie jakichś dziwnych materiałów. Męczyło mnie to. Zaczęłam zastanawiać się nad tym, czy naprawdę muszę to robić. I zrozumiałam, że wcale nie muszę
Źródło: Radio ZET/Plejada