Bryan Adams chciał nagrać piosenkę Wilków. Gawliński się oburzył
“Urke” w wykonaniu Bryana Adamsa? Tak, to mogło się wydarzyć, bo kultowy polski hit z 2002 roku bardzo przypadł do gustu kanadyjskiemu muzykowi. Robert Gawliński dostał od niego pewną propozycję, którą bardzo stanowczo odrzucił. Co ciekawe, niedawno spotkał się z muzykiem na jednej scenie.
- Piosenka Wilków spodobała się Bryanowi Adamsowi.
- Autor hitu “I do it for you” złożył Robertowi Gawlińskiemu propozycję.
- Lider Wilków oburzył się i nie zgodził się, by Adams “przejął” “Urke”.
Bryan Adams chciał nagrać piosenkę Wilków
“Pijemy za lepszy czas, za każdy dzień, który w życiu trwa” - “Urke” Wilków zna chyba każdy, bo piosenka ta od ponad 20 lat powraca jak bumerang. Leci w radiu, na weselach, no i oczywiście to jeden ze sztandarowych hitów sylwestrowych. Ba, utwór przypadł do gustu nawet Bryanowi Adamsowi, który wpadł na pomysł, by dodać go do swojego albumu. Chciał nagrać swoją wersję tego hitu, więc wysłał swojego menadżera do menadżerki Wilków - Moniki Gawlińskiej.
Jednak Robert Gawliński nie przystał na propozycję z Kanady, co zdaniem wielu było ogromnym błędem, przez który grupa straciła możliwość rozgłosu na cały świat oraz zarobku. Po latach wokalista wyznał, że niezupełnie.
Robert Gawliński o współpracy z Bryanem Adamsem
Gawliński wręcz oburzył się propozycją złożoną przez menadżera Adamsa. Kazał muzykowi przekazać dość mało cenzuralną wiadomość: “Kiedyś poprosił mnie menedżer Bryana Adamsa o "Urke", bo chciał go nagrać na swoją płytę. Były dwa warunki. Jeden był taki, że zmieni tekst i będzie on zupełnie inny, bo on śpiewa tylko o miłości i on takiego tekstu nie zaśpiewa. Ja mu powiedziałem: "To pocałuj się w d**ę i sam se skomponuj piosenkę i już” - powiedział w rozmowie z Plejadą kilka lat temu.
Quiz: Kultowe polskie hity lat 90. Dopasuj autora do tytułu piosenki
Innym warunkiem było to, że Bryan Adams zostanie wpisany jako autor teksu, ale i również “pożyczonej” od Polaków muzyki. “Gdyby powiedział: „Słuchaj, ja też tego za darmo nie będę robił, może byś mi coś odpalił?”, to pewnie bym się zastanowił i być może bym się zgodził. Natomiast czasem trzeba powiedzieć „nie”” - tłumaczył w jednym z wywiadów Gawliński.
Wokalista żartuje, że pożałował decyzji, jednak uważa, że są momenty, w których ważniejsze jest postępowanie zgodnie z sumieniem, a nie z potrzebami portfela: “Może trochę żałuję, bo gdyby to był hicior, to pewnie teraz zamiast skromnego domku w Grecji miałbym tu wyspę. Ale czasem w życiu trzeba podejmować decyzje, które może nie są popularne i nie przyniosą ci splendoru, ale trzeba mieć kręgosłup moralny” - powiedział z kolei dwa lata temu wokalista Wilków dla Plejady.
Źródło: Radio ZET/Plejada