Album, który zmienił bieg historii muzyki. Większość Polaków zna tylko jedną piosenkę
Hit “Bohemian Rhapsody” brytyjskiego zespołu Queen zna każdy, większość ludzi zapomina że jest częścią albumu, a nie tylko singlem. Jakie cuda omijamy, wyłącznie słuchając Bohemian Rhapsody, i jaka jest historia całego albumu?
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie znaczenie ma album „A Night at the Opera” dla zespołu Queen.
- Dlaczego „Bohemian Rhapsody” jest uznawane za niezwykłe dzieło.
- Co inspiruje tekst „Bohemian Rhapsody”, według Freddiego Mercury'ego.
- Które utwory z albumu warto poznać poza „Bohemian Rhapsody”.
Koronacja królowej zespołów rockowych
Wydany w 1975 roku, album „A Night at the Opera” do tej pory uważany jest przez wielu za najwybitniejsze dzieło zespołu i zapewniaja zespołowi miejsce wśród największych. Sam album nosi nazwę po filmie braci Marx - “Noc w Operze”, a kolejny album zespołu nosi bliźniaczy tytuł, “The Day at the Races”, również nazwany po twórczości braci Marx. Krążek trzy razy dostał wyróżnienie platynowej płyty,a w 2003 roku został umieszczony na liście 500 albumów wszech czasów magazynu Rolling Stone. Pomimo tych osiągnięć, niewiele słuchaczy przywiązuje wagę do albumu poza balladą rockową “Bohemian Rhapsody”.
Quiz: Tylko prawdziwy fan Queen zgarnie 100% punktów
Najlepszy utwór najlepszego zespołu wszech czasów
Utwór, fanowsko nazwany “Bo-Rap”, to połączenie ballady operowej i hard rocka, coś co wcześniej po prostu nie istniało. “Bohemian Rhapsody” od początku do końca było projektem wokalisty grupy, Freddiego Mercury'ego. Nazwa piosenki, często niefortunnie tłumaczona na “Czeską Rapsodię” w istocie oznacza dokładnie to samo, co po angielsku - “Bohemską Rapsodię”, odwołując się do artystycznej, wolnej duchem bohemy i cyganerii.
Zdaniem jego współpracowników, utwór inspirowany jest kulturą włoską i operą - obie inspiracje możemy donośnie usłyszeć w utworze. W słowach piosenki możemy odszyfrować referencje do włoskiej kultury, śpiewane po francusku jak i inne słowa z kultur krajów europejskich i arabskich. Tekst piosenki jest tematem nie schodzącym z ust audiofilów i tekściarzy na całym świecie. Poemat balansujący na granicy bzdur opowiada zdaniem jednych historię samobójcy ściganego przez diabła, inspirowaną Albertem Camusem, a zdaniem samego Mercurego jest to po prostu zbitek rymujących się słów - nie dla niego do interpretacji.
Jednakże, 9 lat o śmierci niesamowitego wokalisty zespół objaśnił, że jest to historia chłopca, który przypadkowo dokonał morderstwa i sprzedał duszę diabłu, a w noc egzekucji modli się po arabsku do Boga, krzycząc “Bismillah”, by z pomocą aniołów odzyskać duszę z rąk belzebuba, czyli szatana. Od czasu wydania, tzw. Bo-Rap przeszło do historii, uwieczniając się nie tylko na krążku, lecz również w wielu innych tekstach kultury.
Co innego kryje album?
Choć operowy hit płyty jest powszechnie znany i analizowany prawie do bólu, barwna reszta albumu jest boleśnie pomijana. Kto wie, dlaczego - czy pięciominutowy singiel po prostu przyćmił resztę repertuaru krążka? Gdy podczas słuchania albumu, automatycznie lekceważymy pozostałe kawałki, podświadomie skazujemy się na ogromną stratę - krążek przepełniony jest fantastycznymi kompozycjami.
Jedna z bardziej znanych ballad Queen, “Love Of My Life” opowiada o miłości Freddiego do muzyki klasycznej, a gitarzysta grupy gra w niej na harfie, utwór “‘39” inspirowany jest teorią względności Einsteina a zamiast zwykłej sześciostrunówki, Brian May wybrał gitarę 12 strunową i miejsce Mercurego przy mikrofonie. Z kolei w “Im In Love With My Car” śpiewa perkusista zespołu, Roger Taylor a w tle piosenki słychać obroty silnika jego samochodu.
Zespół Queen to przede wszystkim artystyczne dziwactwo i różnorodność, co świetnie słychać w albumie “A Night at the Opera”, słuchając jedynie najbardziej znanego singla, słuchacz pozbawia się doświadczenia, które pół wieku temu, zmieniło bieg historii, tworząc jeden z najsłynniejszych zespołów rockowych na świecie.
Źródło: Radio ZET/ Wikipedia