Lee Konitz nie żyje. Słynny jazzman zmarł po zakażeniu koronawirusem
Lee Konitz nie żyje. Słynny jazzman, który zasłynął z gry na saksofonie altowym, zmarł w wyniku komplikacji po zakażeniu koronawirusem. W trakcie swojej kariery współpracował z wielkimi gwiazdami, m.in. z Milesem Davisem.
Lee Konitz. Słynny jazzman zmarł po zakażeniu koronawirusem
Lee Konitz nie żyje. Ceniony w branży saksofonista jazzowy zmarł 15 kwietnia w szpitalu w Nowym Jorku. Przyczyną śmierci 92-letniego artysty było zapalenie płuc wywołane przez koronawirusa — potwierdził syn muzyka.
>> John Prine nie żyje. Legendarny muzyk zmarł po zakażeniu koronawirusem
Jazzman zasłynął przede wszystkim z gry na saksofonie altowym. W trakcie swojej 70-letniej kariery Lee Konitz wydał kilkadziesiąt albumów i był laureatem wielu prestiżowych nagród, m.in. NEA Jazz Masters Award.
Współpracował z wielkimi muzycznymi gwiazdami, m.in. z Ornette Colemanem, Dave’em Brubeckiem, Elvinem Jonesem i Milesem Davisem, z którym stworzył kultowy album „Birth of the Cool”.
RadioZET.pl/hollywoodreporter.com/PK