`

Wrócił na plan „Rodzinki.pl”, ale jego mocne słowa zaskakują. „Tam nie ma życia”

3 min. czytania
25.03.2025 14:02
Obserwuj nas na Google

Jacek Braciak kolejny raz zabrał głos w sprawie polskich seriali i tego, jak są one odbierane przez Polaków. Okazuje się, że ceniony aktor nie ma dobrego zdania o rodzimych produkcjach.

Tomasz Karolak i Jacek Braciak w serialu "Rodzinka.pl"
fot. Screen Filmpolski.pl
  • Jack Braciak powrócił na plan "Rodzinka.pl".
  • Aktor krytykuje polskie seriale za brak oryginalności i życia.
  • Jacek Braciak docenia popularność seriali, ale dostrzega ich wady.

Jack Braciak powrócił na plan serialu „Rodzinka.pl”

Jacek Braciak to ceniony polski aktor, którego wielu Polaków może kojarzyć z serialu „Rodzinka.pl”. Produkcja po dłuższej przerwie powróciła na ekrany. Na plan kultowego serialu powrócił także Jacek Braciak. Choć gra w serialu, to w rozmowie z „Super Expressem” nie wyraził się zbyt dobrze na temat polskich produkcji serialowych. Aktor zwrócił uwagę także na fakt, że Polacy czytają niewiele książek i rzadko chodzą do kina, czego nie można powiedzieć o oglądaniu seriali.

Quiz: Kultowe seriale PRL. Dziś już niestety mało kto pamięta i ciężko o 15/15

Screen Filmpolski.pl
1/15 Z jakiego kultowego serialu pochodzi ten kadr?

Jacek Braciak ma na koncie wiele ról. Polacy bardzo dobrze znają go też z roli Marka – przyjaciela rodziny Boskich. Choć w serialu wykreował postać, która zapadła widzom w pamięć, to sam o tego typu produkcjach nie ma najlepszego zdania. W rozmowie z „Super Expressem” aktor został zapytany, o to czy według niego produkcja ma wpływ na Polaków. Choć wprost nie odpowiedział na pytanie, to nawiązał do innego problemu.

Ja nie jestem socjologiem. Ja się na ten temat nie będę wypowiadał. Wiem i czasem to było dokuczliwe, że to oddziaływanie serialu na Polaków jest ogromne. Skala popularności jest ogromna. Nie wiem, jak się to tam mierzy w słupkach, ale z reakcji ludzi, których spotykam, widzę, że wszyscy to oglądają. Zresztą mnie to nie zaskakuje, bo w Polsce wszyscy oglądają telewizję, niewiele osób chodzi do kina czy czyta książki. Więc myślę, że to też jest tym spowodowane. Więc nie, nie, nie. Ja bym troszeczkę dziegciu wpuścił do tej beczki miodu, bo jesteśmy na planie "Rodzinki.pl". Serial "Na wspólnej", który też ma wielką oglądalność, też można nazwać kultowym, "M jak miłość" też jest kultowy i tak dalej. Więc po pierwsze to słowo jest nadużywane, a po drugie cokolwiek puścimy w telewizji niestety w odpowiednich godzinach, jest po prostu oglądane. - wyjaśnił.

 

Aktor w mocnych słowach mówi o polskich serialach

Jacek Braciak przyznał, że o jakość seriali nie obwinia samych twórców, ale osoby, które za te produkcje płacą i je piszą.

Mogę przebierać, mam z czego żyć. Trzeba uważać na to, co się mówi. Natomiast zaznaczam jeszcze raz. Mam największą pretensję do osób, które to piszą, produkują, dają na to pieniądze - na to wszystko. Miało być wesoło na planie "Rodzinki.pl", a się zrobiło, dosyć minorowo. Ten serial to jest jakieś takie światełko w tunelu, w swoim gatunku, w swoim rodzaju. - mówił.

To nie pierwszy raz, kiedy Jacek Braciak nawiązuje do polskich seriali. W książce „Zawód: aktor”, wspomniał, że wiele produkcji jest po prostu taka sama.

Zdarza mi się dostawać propozycje seriali z TVN, ale one są wszystkie takie same, pomijając już obsadę, takie glamour, okrągłe. (...) Same kalki, figury, sztance. Tam nie ma ludzi, nie ma życia. Wiecznie te damy w swetrach z za długimi rękawami patrzą na Warszawę nocą... Widzę role, sposób opowiadania, reżyserię nie do odróżnienia. Tam pracują różni reżyserzy, ale jeśli ogląda się te seriale jeden po drugim, wyglądają, jakby robiła je jedna osoba. - wyjaśnił.

Źródło: Radio ZET/Pomponik/Super Express/Książka - „Zawód: aktor”