Tragiczna śmierć Liama Payne’a. Opublikowano zdjęcia pokoju hotelowego
Liam Payne nie żyje. Z oficjalnych doniesień zagranicznych mediów wynika, że były wokalista One Direction zginął wskutek upadku z trzeciego piętra w hotelu w stolicy Argentyny, Buenos Aires. Nie wiadomo jeszcze, jak dokładnie przebiegał ten dzień. W sieci pojawia się jednak coraz więcej niepokojących zdjęć i nagrań z miejsca zdarzenia.
Liam Payne został znaleziony martwy przed hotelem
Informację o tragicznej śmierci 31-letniego piosenkarza w środę 16 października potwierdziła lokalna policja. Wiadomo, że Payne zmarł po upadku z trzeciego piętra hotelu w Palermo, jednej z dzielnic stolicy Argentyny. „Miał bardzo poważne obrażenia” - poinformował dyrektor pogotowia Alberto Crescenti.
Leżącego na wewnętrznym patio muzyka znaleźli, zaalarmowani przez obsługę hotelu, policjanci, którzy przybyli na miejsce po zgłoszeniu o „agresywnym mężczyźnie, który mógł być pod wpływem narkotyków lub alkoholu”. Wciąż nie ujawniono jednak szczegółów dotyczących zdarzenia.
Liam Payne walczył z nałogiem alkoholowym
Były wokalista zespołu One Direction od dłuższego czasu otwarcie mówił w mediach o swojej walce z uzależnieniem od alkoholu. W ostatnim czasie na jego profilach w mediach społecznościowych pojawiało się wiele relacji z pobytu w Argentynie, w której przebywał od początku października. Wspominał m.in. o grze w polo, jeździe konnej, czy tęsknocie za ukochanym psem i planach na kolejne dni. Ostatnie nagrania muzyka zaniepokoiły jednak jego fanów – internauci zwrócili uwagę na nietypową mimikę i „dziwne” zachowanie artysty.
Jeszcze bardziej niepokojące są zdjęcia z hotelowego pokoju, który zajmował Payne. Fotografie, które rzekomo pochodzić mają z pokoju Liama Payne'a zamieścił na swojej stronie dziennik z Argentyny o nazwie Clarin. Redakcja nie podała swojego źródła i nie mamy pewności, czy zdjęcia są autentyczne. Na materiałach widać jednakże rozległe zniszczenia, samego pokoju, jak i łazienki. Mowa m.in. o rozbitym telewizorze i porozrzucanych kawałkach szkła. Wszystko to może sugerować, że piosenkarz przed śmiercią stracił panowanie nad sobą.
Źródło: Radio ZET/X @chocquei