To może być największy polski serial 2025 roku. Za kamerą reżyser „Ostatniej rodziny”
Jak wygląda praca współczesnych szpiegów międzynarodowych? Gdybyśmy mogli poznać wszystkie szczegóły, wywiad musiałby zmienić zasady gry, bo przecież chodzi właśnie o to, by wszystkie działania były tajne. Ale ta historia mogłaby wydarzyć się naprawdę i bazuje na sytuacji politycznej, która realnie miała i nadal ma miejsce. “Przesmyk” to nowy polski serial polskich twórców, który może na rodzimym rynku filmowym nieco namieszać.
Serialowa nowość na Max
Za reżyserię serialu “Przesmyk” odpowiada Jan P. Matuszyński, którego możecie kojarzyć z głośnymi filmami jak “Ostatnia rodzina” czy “Żeby nie było śladów”. Tym razem reżyser pochylił się nad tematem służb specjalnych i polityki zagranicznej. “Przesmyk” przeniesie nas do 2021 roku, gdy aktywność służb specjalnych na wschodniej flance NATO była intensywniejsza niż dotychczas. Przybliżając tematykę tej produkcji oprócz czasu akcji, równie kluczowe jest wspomnienie o miejscu, gdzie wszystko się odbywa.
Tu wiele zdradza tytuł, bo “Przesmyk” odnosi się do przesmyku suwalskiego, miejsca, które jest granicą Polski z Litwą i Rosją. To też jedyna lądowa droga, która łączy Polskę z Litwą (a za tym idzie też Łotwą i Estonią). Odcina on też Obwód królewiecki (dawniej kaliningradzki) od związanej blisko z Rosją Białorusi. Nie jest więc to miejsce obojętne dla Polski i jej sąsiadów, nie jest więc też pozostawione samo sobie.
O czym jest serial “Przesmyk”?
"Przesmyk" opowiada historię Ewy Oginiec (w tej roli Lena Góra), która po osobistej tragedii chce wycofać się z wywiadu. Marzenia o normalnym życiu przerwa zniknięcie partnera bohaterki. Skiner (Karol Pocheć) również jest agentem, ale znika bez śladu, gdy demaskuje go rosyjski wywiad.
"Przesmyk" to thriller sensacyjny, który zapowiada się nieco inaczej, niż znane do tej pory w Polsce seriale trzymające w napięciu. Czy stanie się hitem 2025 roku? Na ocenę musimy jeszcze chwilę poczekać, bo premiera produkcji będzie miała miejsce 31 grudnia - oczywiście na Max.
Źródło: Radio ZET/Filmweb