To będzie jej ostatnia taka powieść. Noblistka nie ma wątpliwości
Olga Tokarczuk zakończyła prace nad nową powieścią i przekazała ważną informację dotyczącą swojej literackiej przyszłości. Laureatka Literackiej Nagrody Nobla zapowiada, że będzie to ostatnia tak obszerna książka w jej dorobku. Jednocześnie ujawniła, jaki temat stanie się osią fabuły najnowszej publikacji.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Olga Tokarczuk uznaje tę powieść za ostatnią tak dużą.
- O jakich wydarzeniach historycznych opowiada nowa książka.
- Co wpłynęło na wieloletnie opóźnienie prac nad powieścią.
To ostatnia duża powieść Olgi Tokarczuk
Olga Tokarczuk zapowiedziała premierę nowej książki, która ukaże się w październiku 2026 roku. Pisarka poinformowała, że będzie to jej ostatnia duża powieść. Informację przekazała podczas spotkania z uczestnikami Kongresu i Festiwalu Psychologicznego Re_mind we Wrocławiu, tuż po zakończeniu prac redakcyjnych nad książką. Autorka podkreśliła, że zamknęła ważny etap swojej twórczości i właśnie z takim przekonaniem oddaje czytelnikom najnowsze dzieło. Zapowiadana publikacja ma poruszać temat jednego z największych przesiedleń w powojennej Europie.
Mówię o niej jako o mojej ostatniej dużej powieści
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Szymborska czy Miłosz? Dopasuj tytuł dzieła do Noblisty
Nowa powieść koncentruje się na losach mieszkańców Dolnego Śląska po zakończeniu II wojny światowej. Punktem wyjścia dla fabuły są wydarzenia związane z opuszczeniem tych terenów przez ludność niemiecką oraz napływem osób przesiedlonych z dawnych Kresów i innych regionów powojennej Polski. Tokarczuk już wcześniej zapowiadała, że chce opowiedzieć historię tych wielkich migracji, ponieważ wiąże się ona również z dziejami jej własnej rodziny.
Co wpłynęło na wieloletnie opóźnienie prac nad książką?
Pisarka przyznała, że od dawna nosiła się z zamiarem napisania tej historii, jednak przez lata odkładała ten projekt na rzecz innych książek. Zwróciła uwagę, że chciała zająć się tym tematem wcześniej, gdy żyło jeszcze więcej świadków wydarzeń, których wspomnienia mogłyby pomóc w odtworzeniu szczegółów niezbędnych do stworzenia wiarygodnej powieści. Wskazała również, że prace nad „Księgami Jakubowymi”, a później obowiązki związane z otrzymaniem Literackiej Nagrody Nobla, pochłonęły znaczną część jej czasu i energii, dlatego dopiero teraz mogła zrealizować ten plan.
Chciałam to zrobić już dużo wcześniej, wtedy, kiedy jeszcze żyli ludzie, od których mogłabym czerpać te wszystkie detale, szczególnie te, które są potrzebne do napisania powieści. Ale zawsze robiłam coś innego, zawsze inny temat wskakiwał
Tokarczuk wyjaśniła także, że postrzega pisanie jako proces, który w jej przypadku dobiegł końca. Zaznaczyła, że nie odbiera tego jako oznaki wypalenia, lecz naturalne domknięcie wieloletniej drogi twórczej. Opowiedziała o wymagającym charakterze pracy nad powieściami, która wymaga pełnego zaangażowania i odcina ją od codziennych spraw.
Uświadamiam sobie, że ten proces już się jakby powoli wyczerpał i to jest bardzo fajne
Źródło: Radio ZET/PAP