„Polaczek” obrzydza Rosjanina? Dostojewski nas nienawidził, ale wciąż go czytamy
Relacja Dostojewskiego z Polakami od lat jest przedmiotem wielu dyskusji. Bo nie da się nie zauważyć, że rosyjski klasyk nie był dla naszego narodu zbyt przychylny. Jednak głosów broniących go nie brakowało i nie brakuje do dzisiaj. Mimo tych uszczypliwości wielu do dziś sięga po jego dzieła, bo to, jak władał słowem, jest warte poznania, pomimo licznych fragmentów o niepokornych i nieuczciwych (a żeby to tylko!) “Polaczkach”. Pytanie tylko, czy w obliczu obecnej sytuacji wypada czytać Dostojewskiego...
- Kim był Fiodor Dostojewski?
- Fiodor Dostojewski o Polakach mówił pogardliwie “Polaczki”.
- Czy Dostojewski nie lubił Polaków?
Kim był Fiodor Dostojewski?
Dostojewski to jeden z najbardziej znanych rosyjskich pisarzy, jeden z najwybitniejszych przedstawicieli realistycznej i naturalistycznej prozy psychologicznej. Jego twórczość koncentrowała się na kwestiach moralnych, religijnych oraz kondycji ludzkiej, często ukazując bohaterów uwikłanych w skomplikowane dylematy egzystencjalne. Bardzo często korzystał z motywu walki dobra ze złem, w które uwikłany jest świat. Jego najważniejsze dzieła, to między innymi należąca do kanonu lektur w polskich szkołach “Zbrodnia i kara”, a także “Bracia Karamazow”, “Idiota” czy “Biesy”.
Prywatnie Dostojewski prowadził dość burzliwe życie. Należał do tzw. Koła Pietraszewskiego, które charakteryzowało się antycarskimi poglądami. 123 członków organizacji zostało aresztowanych, a wśród nich był Fiodor Dostojewski. Pisarz został skazany na karę śmierci, jednak na chwilę przed egzekucją dowiedział się, że on i jego współskazani zostali objęci nadzwyczajnym złagodzeniem kary - zostali skazani na cztery lata katorgi. Zesłanie na Syberię mocno wpłynęło na twórczość Dostojewskiego. I tam też poznał Polaków, o których później pisał.
Quiz: Trudny quiz książkowy. Znasz Gombrowicza, Lema, Szymborską? Celem choć 40%
Fiodor Dostojewski nienawidził Polaków?
“Byli tu i wszyscy Polaczkowie z ludu prostego, którzy stanęli przy szlachcie” - pisał we “Wspomnieniach z martwego domu” Dostojewski, choć mimo nazywania nas “Polaczkami”, w tej powieści był wyjątkowo łagodny, wręcz przedstawił nas w dobrym świetle. Jednak już w powieści “Bracia Karamazow” Polki są przedstawione jako podstępne i skłonne do manipulacji uwodzicielki [za: “Dostojewski i Polacy”, Izabela Kalinowska], a scena, w której polscy szulerzy wznoszą toast za Polskę w granicach sprzed I rozbioru, dla Dostojewskiego jest przejawem pychy i megalomanii. Z kolei w “Graczu” pisarz przedstawia Polaków w sytuacji hazardowej - nie uczestniczą w grze, ale kombinują, chcą uszczknąć część wygranej. To oczywiście sprawia, że Polacy wypadają na cwaniaczków.
To tylko niektóre z przykładów na to, jak Polaków malował Dostojewski w swoich pracach. Nic dziwnego, że przez lata zrodziło się przekonanie, że wielki rosyjski klasyk nas po prostu nie cierpiał. W 2011 roku prof. Władimir Zacharow w rozmowie z Onetem zapewniał, że w rzeczywistości Dostojewski lubił Polaków “tylko nie znosił polskiej pychy i megalomanii”.
Tylko owa “pycha” i “megalomania”, o którą zostaliśmy posądzeni, wynikała z marzeń Polaków o własnym, niepodległym kraju. Dostojewski uważał, że Polska powinna być zależna od Rosji. “Powinna więc powstać nowa Polska, w pełni rosyjska, oczyszczona z naleciałości katolickich, zachodnich, europejskich, Polska, która pod berłem carów powróci do swoich słowiańskich, a zatem w pewnym sensie rosyjskich, korzeni” - czytamy o poglądach Dostojewskiego na portalu “Wielka Historia”.
Z kolei w 1881 Adam Pług w znaczącym tygodniku “Kłosy” pisał, że:
“[...] nie łączył nas ze zgniłym (według jego zdania) Zachodem, nie poniewierał przy pierwszej lepszej sposobności, jak to czynić zwykle inni słowianofile, ale umiał być sprawiedliwym i sympatycznie niekiedy się o nas odezwać. Toteż pragniemy, aby we wspomnieniu niniejszym pozostał ślad wzajemnej naszej sympatii dla znakomitego pisarza i zacnego człowieka” [za: Tomasz Sucharski “Kompleks Dostojewskiego czy kompleks Polaków”, portalpolonii.pl].
Tylko czy “sympatycznie się niekiedy odezwanie” wystarczy w obliczu wspominanych wcześniej uszczypliwości? Czy odmawianie Polakom politycznej niezależności, kpienie z ich marzeń o własnym kraju, wystarczy, by powiedzieć, że Dostojewski nas lubił?
Czy wypada czytać książki Fiodora Dostojewskiego?
W obliczu aktualnej sytuacji geopolitycznej pojawiają się pytania o to, czy wypada korzystać z dorobku rosyjskich twórców, również Fiodora Dostojewskiego. Sprawa jest oczywiście bardzo indywidualna. Dostojewski był wielkim pisarzem i stworzył ponadczasowe dzieła, które warto jednak chociaż kojarzyć, ze względu na piętno, jakie odbiły na literaturze światowej. Ale czy trzeba się w nich zaczytywać? Świat jest pełen innych klasyków, które są warte uwagi.
- Dostojewski, pisarz, którym się zachwycaliśmy, bo teraz to już nie wypada się nim zachwycać (...) - powiedział dr Maciej Pieczyński w rozmowie z Arletą Bojke na kanale “Koniec świata”. I słowami tego słynnego znawcy Rosji zakończmy te rozważania.
Źródło: Radio ZET/Wikipedia/wielkahistoria.pl/portalpolonii.p/“Dostojewski i Polacy”, Izabela Kalinowska/”Koniec świata” YouTube